Wisła Płock - Korona Kielce Niedziela, 31.05.2020 12:30

Wyjazdowy mecz Korony z Wisłą początkiem walki o utrzymanie

W najbliższą niedzielę w Płocku dojdzie do starcia miejscowej Wisły oraz Korony Kielce w ramach 27. kolejki Ekstraklasy. Będzie to ważny mecz w kontekście wciąż nierozstrzygniętej walki o utrzymanie. Korona jest najwyżej sklasyfikowaną drużyną w strefie spadkowej, a do bezpiecznego miejsca traci 5 punktów. Wisła z Płocka ma 10 punktów więcej od swojego najbliższego rywala, a więc jej sytuacja jest zdecydowanie lepsza. Tak czy inaczej oba zespoły mają szansę zarówno na utrzymanie się w elicie, jak i możliwość spadku do I Ligi. Pierwsze spotkanie po powrocie do rozgrywek będzie ważne, aby dobrze wystartować i w końcówce zapewnić sobie miejsce w Ekstraklasie.

Gospodarze wydają się być faworytami tego spotkania, bo ostatnimi czasy w Koronie pod względem sportowym nie dzieje się za dobrze. Trener Radosław Sobolewski podkreśla jednak, że to nie może uśpić czujności jego zespołu, a motywacji w żadnym momencie nie może zabraknąć. - Tłumaczę chłopakom, że my nie możemy być mniej zmotywowani od przeciwnika. Gramy u siebie o pełną pulę. Musimy pokazać nie tylko wyższość piłkarską, ale też dążyć do zwycięstwa właśnie determinacją i walką. - powiedział szkoleniowiec w wywiadzie dla PAP. Zwracał on także uwagę na wyjątkowość przygotowań do wznowienia sezonu, które odbywały się w innych warunkach, np. bez sparingów. Na ten sam fakt zwracał uwagę trener Korony, Maciej Bartoszek. Pomimo problemów jest on zadowolony, że przygotowania dały mu odpowiedzi na ważne pytania. - Mam jeszcze wątpliwości, ale cieszę się, że mimo różnych problemów i zawirowań pod kątem treningów i możliwości zagrania sparingu z dobrym przeciwnikiem, wiele sytuacji się powyjaśniało i mam dużo odpowiedzi na pytania. Mamy zmienników i inne rozwiązania, co bardzo cieszy. Dobrze wykorzystaliśmy ten czas i to musi zaprocentować. - podkreślił Bartoszek. W niedzielne popołudnie przekonamy się u kogo specyficzne dla piłkarzy przygotowania zaprocentują mocniej na boisku!

Wisła Płock - Korona Kielce, 31 maj (niedziela) godz. 12:30 Stadion im. Kazimierza Górskiego w Płocku, transmisja TV: Canal+Sport

 



Korona rozgromiła płocką Wisłę na wyjeździe!

Walcząca w tym sezonie o utrzymanie się w Ekstraklasie Korona Kielce udowodniła w niedzielnym meczu przeciwko Wiśle Płock, że osoby skazujące ją na spadek powinny się jednak dłużej zastanowić. Pod wodzą trenera Maciej Bartoszka piłkarze korony znowu pokazali na boisku nieprawdopodobne zaangażowanie, dzięki któremu rozgromili teoretycznie silniejszego rywala aż 4:1. Od Wisły Kraków, czyli ostatniego bezpiecznego zespołu w tabeli Koroniarzy dzielą już tylko 2 punkty. Jedno miejsce od Białej Gwiazdy jest wspomniana już Wisła Płock, która nad Koroną ma teraz 7 punktów przewagi. Ten mecz pokazał, że wcale nie jest to bezpieczna przewaga.

Początek meczu wcale nie zwiastował wysokiego zwycięstwa Korony. Wręcz przeciwnie, to gospodarze szybko przejęli inicjatywę i objęli prowadzenie w 15. minucie spotkania. Warto podkreślić, że gola strzelił wówczas zaledwie 17-letni młodzieżowiec, Dawid Kocyła. W kolejnych minutach przewagę nadal miała Wisła, a Korona nieudolnie próbowała kontrować. W końcu przyszła 30. minuta meczu i zupełna odmiana obrazu gry. po tej krótkiej przerwie goście wyszli na murawę bardzo zmotywowani. Chwilę później piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Petteri Forsell, a głową w siatce umieścił ją Adnan Kovacević. 4 minuty później było już 2:1 dla Korony po bramce Marcina Cebuli, któremu podawał wspomniany już Forsell, zaliczając tym samym drugą asystę. Do przerwy utrzymał się wynik, a po powrocie na boisko gospodarze starali się odzyskać przewagę, którą niewątpliwie mieli na początku meczu. jednak zamiast gonić rywala, Wisła w kuriozalnej akcji straciła kolejną bramkę. Alan Uryga próbując wybić piłkę niemal wpakował ją głową do własnej bramki. Ostatecznie trafił w słupek, od którego piłka odbiła się tak niefortunnie, że trafiła pod nogi Forsella. Ten trafił do siatki i podwyższył prowadzenie Korony. Fin zaliczył w niedzielę fenomenalny występ. W tym momencie mecz był już w zasadzie rozstrzygnięty. Na kilka minut przed końcem po szybkim kontrataku gospodarzy dobił jeszcze Jacek Kiełb. Korona pokazała moc i wysłała jasny sygnał, że chce utrzymać się w Ekstraklasie!

Wisła Płock - Korona Kielce 1:4 (1:2)

1:0 Dawid Kocyła 15'

1:1 Adnan Kovacević 30'

1:2 Marcin Cebula 34'

1:3 Petteri Forsell 67'

1:4 Jacek Kiełb 87'         


Zobacz także