Wisła wróciła na dobre ścieżki?
Wisła Płock miała znaczny kryzys formy, jednak ten wydaje się zażegnany. Nafciarze zdobyli kolejny komplet punktów, tym razem niezwykle ważny z Jagiellonią Białystok. Bohaterami była para Dion Gallapeni - Deni Juric.
W meczu w Białymstoku spotkały się dwa zespoły, które ostatnimi czasy nie pokazywały się z dobrej stronie w Ekstraklasie. Choć wygrały ostatnie potyczki ligowe, to wcześniej osiagały długie serie bez zwycięstw. Wielu kibiców i ekspertów zastanawiało się, kto z tej rywalizacji zespołów “pod formą” wyjdzie górą, jednak finalnie 3 punkty z boiska podniosła Wisła, która wynik ustaliła już w pierwszej połowie.
Początkowo jednak wszystko układało się po myśli gospodarzy. Podopieczni Adriana Siemieńca objęli prowadzenie już w 11. minucie w akcji “z niczego”. Bartłomiej Wdowik oddał strzał z dystansu, który z problemami odbił Rafał Leszczyński, a do dobitką wślizgiem na raty do siatki trafił Samed Bazdar. Radość nie trwała długo bo niespełna 10 minut później był znów remis. Fenomenalnym płaskim wstrzeleniem piłki z bocznego sektora boiska popisał się Dion Gallapeni, a Deni Juric z bliskiej odległości musiał tylko dołożyć nogę.
Ci dwaj zawodnicy byli też bohaterami kolejnej ważnej dla losów meczu akcji. W 32. minucie Kosowianin po raz kolejny doskonale i znów płasko wrzucił piłkę w pole karne, a Jurić dołożył nogę i zdobył swoją drugą bramkę w meczu. Wisła mogła wyjść na jeszcze wyższe prowadzenie w końcówce pierwszej części gry, ale Wiktor Nowak trafił w poprzeczkę.
Druga połowa należała do Jagiellonii, ale gospodarze nie mogli strzelić gola. Bardzo bliski tego był w 63. minucie Bazdar, ale trafił jedynie w słupek. Ostatecznie jednak wynik utrzymał się do końca, a z końcowego tryumfu cieszyć się mogli goście.
AŁ
Fot.: Grzegorz Wajda/REPORTER
