piast lech sytuacja podbramkowa

Piast wykorzystał nieskuteczność Lecha

Fot. eastnews
2026-02-03

Piast Gliwice pokonał Lecha w domowym spotkaniu 1:0, a decydujące trafienie zanotował Andreas Katsantonis. Choć goście kreowali o wiele więcej sytuacji strzeleckich, to ich nieskuteczność zabrała im punkty.

Mecz mógł otworzyć się błyskawicznie. Mikael Ishak najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i już w 1. minucie gry miał okazję wpisać się na listę strzelców. Szwed nie był jednak skuteczny i trafił w nogi Frantiska Placha. Na konkrety ze strony Piasta czekać trzeba było bardzo długo, a pomocną dłoń dosłownie i w przenośni wyciągnął w polu karnym Luis Palma. Po analizie VAR arbiter przyznał rzut karny, ale uderzenie Patryka Dziczka świetnie obronił Bartosz Mrozek. Lech rozpoczął mecz mocnym przytupem i równie mocnym mógł zakończyć pierwszą połowę. W 44. minucie Pablo Rodriguez genialną piętką obsłużył Leo Bengtssona, ale Szwed w sytuacji oko w oko trafił w Placha. Do przerwy utrzymał się więc bezbramkowy wynik.

W 61. minucie gry obaj trenerzy przeprowadzili szereg zmian w swoich zespołach i szybko mogło to mieć impakt na wynik. Zaledwie chwilę później Rodriguez obsłużył prostopadłym podaniem Ishaka, ten doszedł do sytuacji sam na sam, ale nie dał rady skutecznie ograć Placha i Słowak nogą zatrzymał uderzenie Szweda. W 71. minucie Lech znów zmarnował setkę. Taofeek Ismaheel wrzucił piłkę na długi słupek do niekrytego Ishaka, ten zgrał futbolówkę do Rodrigueza, a Hiszpan przeniósł ją nad poprzeczką z 5. metra.

Piast odpowiedzieć na groźne akcje gości mógł w 79. minucie. Jakub Lewicki posłał doskonałe dośrodkowanie z lewego skrzydła do zamykającego akcję Jorge Felixa, ale ten głową w dogodnej sytuacji przestrzelił. Chwilę później gospodarze jednak mogli cieszyć się z gola. Felix dośrodkował w pole karne, a jego wrzutkę na gola głową zamienił Andreas Katsantonis. Pojedynek powietrzny przegrał z nim wprowadzony chwilę wcześniej na plac gry Joel Pereira. W kolejnych minutach Lech rzucił się do ataków, ale nie był w stanie wrócić do meczu.

Fot.: Grzegorz Wajda/REPORTER 

iparts.pl
Zobacz także