manchester city derby

Puchar Ligi Angielskiej: City lepsze w derbach Manchesteru

Fot. EastNews
Piro Shop
Komentarze (0) 2020-01-07

Manchester United przegrał w pierwszym pojedynku półfinałowym Pucharu Ligi Angielskiej. Czerwone Diabły uległy Manchesterowi City 1:3, jednak styl gry zespołu Ole Gunnara Solskjaera na pewno rozczarował kibiców. Rewanż odbędzie się 29 stycznia.

Obaj szkoleniowcy zdecydowali się na podstawowych zawodników. Jedyna ważna zmiana miała miejsce w bramce Manchesteru City - Ederson został zastąpiony przez Claudio Bravo. Chilijczyk nie miał jednak ciężkiego wieczoru na Old Trafford, a szczególnie w pierwszej połowie, w której nie musiał interweniować ani razu. 

Pierwszy cios na Manchester United spadł w 17 minucie. Kyle Walker zostawił piłkę Bernardo Silvie, a ten po zejściu ze skrzydła do środka oddał podkręcony strzał w okienko bramki Davida De Gei. Portugalczyk był też kluczowy w drugiej akcji bramkowej swojego zespołu. Po indywidualnej akcji prostopadłym podaniem obsłużył Riyada Mahreza, który w pełnym biegu minął wychodzącego z bramki De Geę i skierował futbolówkę do siatki. Fatalną grę obronną gospodarzy w 39 minucie podsumował Kevin De Bruyne. Belg zwiódł dwóch zawodników Czerwonych Diabłów, wbiegł w pole karne i oddał strzał, który został odbity przez Hiszpańskiego golkipera. Piłka z dużą siłą trafiła jeszcze zdezorientowanego Andreasa Pereirę, któremu w tej sytuacji zapisano trafienie samobójcze. 

Również druga połowa toczyła się pod dyktando gości. W 55 minucie Mahrez był bliski podwyższenia prowadzenia, ale jego strzał z ostrego kąta odbił się jedynie od słupka. Kilka minut później Algierczyk ponownie próbował zdobyć drugiego gola w tym spotkaniu, jednak tym razem przegrał pojedynek z golkiperem Czerwonych Diabłów. Gdy wydawało się, że The Citizens mają mecz pod kontrolą, Kevin De Bruyne na środku boiska popełnił błąd, którego efektem była stracona bramka. Belg zbyt lekko wycofał piłkę do Rodriego, tę przejął Mason Greenwood i popędził w kierunku bramki. Następnie posłał prostopadłe podanie do Marcusa Rashforda, który w sytuacji sam na sam nie dał szans Bravo. Najlepszy strzelec Manchesteru United był zdecydowanie najlepszym graczem swojego zespołu i w końcówce spotkania również stwarzał zagrożenie, jednak jego uderzenia były niecelne lub bronił je Bravo. Wynik ostatecznie utrzymał się aż do końcowego gwizdka.

Fot.:AP/Associated Press/East News

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.