Karny Paul Pogba

Premier League: remis Wilków i Czerwonych Diabłów na zakończenie 2 kolejki

Fot. East News
Piro Shop
Komentarze (0) 2019-08-19

Wilki podzieliły się punktami z Czerwonymi Diabłami w meczu kończącym drugą kolejkę Premier League. Bramki zdobyli Anthony Martial i Ruben Neves. Antybohaterem został Paul Pogba, który nie wykorzystał rzutu karnego.

Manchester United osiągnął bardzo dobry wynik w meczu pierwszej kolejki z londyńską Chelsea (4:0) i w drugiej, z równie wymagającym rywalem, chciał potwierdzić wyborną dyspozycję na starcie sezonu. Z kolei po poprzedniej serii gier jedynie umiarkowanie cieszyli się zawodnicy i kibice Wolverhampton Wanderers. Wilki bezbramkowo zremisowały w niej z Leicester City, więc spotkanie z Manchesterem United było kolejną szansą na zgarnięcie kompletu punktów.

Pierwsza część gry nie obfitowała w sytuacje bramkowe, a oba zespoły zanotowały łącznie 3 strzały w światło bramki. Najważniejsza akcja miała miejsce w 27 minucie, po kombinacyjnym ataku Manchesteru United. Jessie Lingard podał do Marcusa Rashforda, ten prostopadle uruchomił Anthony'ego Martiala, a Francuz strzałem pod poprzeczkę pokonał Rui Patricio.

Druga połowa rozpoczęła się bardzo szczęśliwie dla Daniela Jamesa i całego jego zespołu. W niegroźnej sytuacji młody gracz bardzo ostro zaatakował Jotę, co umknęło sędziemu głównemu. Powtórki pokazały, że za to zagranie Walijczyk mógł otrzymać drugą żółtą kartkę, przez co zmuszony byłby do opuszczenia boiska. W 53 minucie ponownie szczęście mieli gracze Ole Gunnara Solskjaera. Z rzutu wolnego w pole karne dośrodkował Joao Moutinho, do strzału głową złożył się Raul Jimenez, a futbolówka trafiła jedynie w słupek. Szczęścia Czerwonym Diabłom zabrakło jednak w kolejnej akcji. Moutinho dograł futbolówkę na 20 metr, tam czekał na nią Ruben Neves, który po przyjęciu oddał błyskawiczny strzał, a piłka po odbiciu od poprzeczki wpadła do siatki. W 69 minucie wydawało się, że Manchester wreszcie wrócił na dobre tory -  wówczas Paul Pogba wywalczył rzut karny po faulu Conora Coady'ego. Francuz sam zdecydował się na wykonanie jedenastki i nie była to dobra decyzja, bowiem jego uderzenie z jedenastego metra wybronił Patricio. Wynik meczu nie zmienił się do ostatniego gwizdka, a oba zespoły ostatecznie podzieliły się punktami.

Fot.:AP/Associated Press/East News

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.