Bruk-Bet zabiera Arkę do 1. Ligi
Arka Gdynia przegrała w poniedziałkowym meczu kończącym 33. kolejkę PKO BP Ekstraklasy z ostatnią w tabeli Niecieczą 2:3, czym nieoczekiwanie "zapewniła" sobie spadek.
Arka szybko zasygnalizowała, że chce ten mecz wygrać, jednak dwie fenomenalne interwencje w jednej akcji zanotował Lucas Masoero. Prawym skrzydłem przebił się Dawid Kocyła, wycofał do Vladislavsa Gutkoskivsa, ale Argentyńczyk zablokował zmierzający do bramki strzał. Futbolówka trafiła pod nogi Patryka Szysza, ale stoper Bruk-Betu błyskawicznie rzucił się na linię strzału i ponownie zablokował bramkową sytuację. Niewykorzystana okazja zemściła się bardzo szybko. Damian Hilbrycht dobiegł do piłki niczyjej i niespodziewanym, a zarazem niezwykle precyzyjnym uderzeniem z woleja z narożnika pola karnego zaskoczył golkipera Arki.
W końcówce pierwszej połowy gospodarze znów mogli mówić o sporym pechu. Bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył Kocyła, a zmierzającą do piłki bramkę na poprzeczkę, wyręczając bramkarza, zbił Kamil Zapolnik. Chwilę później dogodną okazję po podaniu Kamila Jakubczyka zmarnował Szysz. Gdy wydawało się, że bramki gości nie da się zdobyć, w doliczonym czasie gry padł wreszcie gol. Oskar Kubiak dośrodkował płaską piłkę na długi słupek, a z bliskiej odległości do bramki wepchnął ją Edu Espiau.
Również w drugą połowę Arka weszła z dużym animuszem i tym razem na gola nie musiała aż tak długo czekać. Gutkovskis wygrał walkę o pozycję z obrońcą, następnie zszedł z piłką do środka i oddał słaby, ale niezwykle precyzyjny strzał sprzed pola karnego, który tuż przy słupku wyprowadził jego zespół na prowadzenie.
Bramka Arki była tylko rozgrzewką przed kolejnymi akcjami. W następnych bowiem blisko zdobyczy bramkowych byli Nunez, Szysz i Jakubik, ale przy ich próbach brakowało precyzji. Gol jednak wpadł w 74. minucie. Po rzucie rożnym piłkę głową na długi słupek zgrał Masoero, a Arkadiusz Kasperkiewicz doprowadził do remisu. To nie był ostatni gol gości, bo w doliczonym czasie gry zapewnili sobie 3 punkty. Arka miała akcję bramkową, ale w polu karnym poślizgnął się Hermoso. Damian Hilbrycht zagrał piłkę na uwolnienie, a wyszła z tego fenomenalna asysta do Ivana Durdova, który popędził na bramkę przeciwników i w sytuacji sam na sam ustalił wynik meczu.
AŁ
Fot.: PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER
