Kolejorz sięga po Mistrzostwo!
Niebiesko-biała część Wielkopolski rozpoczęła świętowanie. Lech Poznań obronił tytuł i po raz drugi z rzędu pod wodzą Nielsa Frederiksena został mistrzem Polski. Poznaniacy jechali do Radomia z jasnym zadaniem – zwycięstwo nad Radomiakiem dawało im upragnioną koronę bez oglądania się na goniącą ich resztę stawki. Choć gospodarze postawili twarde warunki, "Kolejorz" pokazał mistrzowską klasę, wygrywając 3:1.
Mecz w Radomiu od samego początku miał wyjątkową otoczkę, ponieważ był to ostatni domowy występ 37-letniego Leandro. Brazylijczyk, który spędził w Radomiaku ponad 14 lat i przeszedł z klubem drogę od III ligi do Ekstraklasy, zagrał symboliczne 11 minut, po czym przy owacji trybun opuścił murawę.
Rozpędzeni tą podniosłą atmosferą gospodarze błyskawicznie zaskoczyli lidera. Już w 8. minucie Jan Grzesik popisał się potężnym uderzeniem zza pola karnego po podaniu Vasco Lopesa, zmuszając Bartosza Mrozka do kapitulacji. Lech znalazł się w chwilowych opałach, ale reakcja mistrza była natychmiastowa.
Odpowiedź podopiecznych Nielsa Frederiksena była zabójczo skuteczna. Sygnał do odrabiania strat dał niezawodny Mikael Ishak, który w 16. minucie najwyżej wyskoczył do dośrodkowania Luisa Palmy i precyzyjnym strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Zanim piłkarze Radomiaka zdążyli otrząsnąć się po stracie bramki, Lech zadał drugi cios. W 22. minucie Luis Palma zamienił rolę asystenta na strzelca i po przytomnym zagraniu od Leo Bengtssona uderzeniem ze "szpica" wyprowadził gości na prowadzenie. Gra toczyła się w niesamowitym tempie, a kibice zgromadzeni na stadionie nie mieli nawet sekundy na odwrócenie wzroku.
Ostateczne wątpliwości dotyczące tego, kto uniesie trofeum za mistrzostwo Polski, rozwiał w drugiej połowie Patrik Walemark. Szwed wykończył składną, szybką akcję całego zespołu i po podaniu z pierwszej piłki od Ishaka uderzył bezbłędnie w kierunku dalszego narożnika bramki.
W tym momencie z sektora gości uniosły się dymy z odpalonej pirotechniki, a w Poznaniu można było już oficjalnie chłodzić szampany. Wygrana 3:1 przypieczętowała historyczny sukces. Dla Lecha Poznań to 10. tytuł mistrzowski w historii klubu, co idealnie równoważy ich dotychczasowy dorobek, w którym również 10 razy stawali na pozostałych stopniach ligowego podium.
Dzięki obronie tytułu, drużyna ze stolicy Wielkopolski rozpocznie letnie zmagania w Europie od drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Mając w pamięci udane występy z poprzednich lat, faza ligowa europejskich pucharów wydaje się być dla podopiecznych Frederiksena celem jak najbardziej realnym i będącym na wyciągnięcie ręki.
AŁ
Fot.: Jakub Szameto/East News
