Agent Emreliego oskarża kibiców o rasizm w Polsce

Agent Emreliego oskarża kibiców o rasizm w Polsce

Fot. MICHAL KLAG/REPORTER
Piro Shop
2022-01-12

Trwa przepychanka na linii Legia - Mahir Emreli. Piłkarz chce rozwiązać, ale klub nie zamierza odpuszczać. Sprawa nadal nie jest rozstrzygnięta, w azerskiej gazecie wypowiedział się prawnik napastnik Anil Dincer i zaatakował kibiców stołecznego klubu. 

Zamieszanie z Emrelim trwa już od dłuższego czasu. O tym, że zawodnik zamierza rozwiązać umowę z mistrzem Polski informowaliśmy już na początku roku. To pokłosie sytuacji z 12. grudnia, kiedy to piłkarze Legii wracali z meczu w Płocku. Autobus został zatrzymany i doszło do pobicia dwóch zawodników. Byli to właśnie Emreli i Luquinhas. Azer chce jak najprędzej odejść z klubu, Brazylijczyk nie idzie jego drogą i poleciał z klubem na zgrupowanie do Dubaju.

Teraz głos w tej sprawie zabrał prawnik napastnika Legii. Anil Dincer udzielił wywiadu azerskiemu portalowi Report.az. I w nim opowiada o tym, jak wygląda sytuacja z rozwiązaniem kontraktu. Zawodnik złożył pismo o rozwiązanie umowy i czeka na ruch Legii. Jak twierdzi adwokat Emreliego, wszystkie dokumenty są gotowe, teraz piłka jest po stronie Legii. Jeśli klub nie dojdzie do porozumienia z piłkarzem to ten jest gotowy dociekać swoich praw w FIFA. Dincer przekazał też, że zawodnik czeka na rozwiązanie sprawy i nie negocjuje z innymi klubami.

Prawnik uważa też, że wpływ na sytuację w autokarze miał 'rosnący rasizm' w Polsce. Uważa, że atak na Emreliego mógł być też spowodowany tym, że jest on muzułmaninem. Dodał też, że zawodnik otrzymuje mnóstwo obraźliwych informacji w mediach społecznościowych. 

Zobacz także