marcos alonso chelsea wba

Premier League: Lampard wściekły na Alonso, Hiszpan na wylocie

Fot. East News
Piro Shop
2020-09-29

Dni Marcosa Alonso na Stamford Bridge wydają się policzone, a przynajmniej tak twierdzi brytyjski "The Athletic". Szkoleniowiec Chelsea wściekł się na Hiszpana za jego zachowanie podczas ostatniego spotkania ligowego z West Bromwich Albion. Dla lewego obrońcy mogło to być ostatni mecz dla The Blues.

O tym, że Frank Lampard nie jest przekonany do Marcosa Alonso wiadomo już od dawna, a jasnym dowodem na ten fakt jest zakontraktowanie Bena Chilwella. Anglik nie mógł jednak grać od początku sezonu ze względu na kontuzję, dlatego szkoleniowiec Chelsea w pierwszych trzech spotkaniach stawiał właśnie na Hiszpana. Na ławce siadał natomiast Emerson Palmieri, który w hierarchii lewych obrońców często był nawet za Cesarem Azpilicuetą. 

Ostatnie występy Alonso nie napawały jednak optymizmem - zaliczył on bezbarwne 180 minut w pojedynkach z Brightonem i Liverpoolem oraz zaledwie 45 minut w starciu z West Bromem. Frank Lampard zdecydował się zmienić go już w przerwie, ponieważ uznał lewego obrońcę za jednego z najbardziej winnych wyniku 0:3 do przerwy. Hiszpan był z tego powodu bardzo niezadowolony, przez co zamiast udać się na ławkę rezerwowych, zdecydował się na nieoglądanie reszty spotkania i spędzenie czasu w klubowym autokarze. Zachowaniem tym złamał także zasady sanitarne, których przestrzegać powinni wszyscy piłkarze.

To co zrobił Alonso wywołało wielkie zdenerwowanie szkoleniowca The Blues, za co Hiszpan został skrytykowany przy reszcie drużyny. Wielu zawodników podkreślało, że jeszcze nigdy nie widzieli Anglika w takim szale. Media zaczęły więc snuć teorie, dotyczące przyszłości Alonso. Część z nich zakłada, że lewy obrońca nie wystąpi już w barwach Chelsea.

We wtorkowym spotkaniu pucharowym w pierwszym składzie jego miejsce zajął Ben Chilwell, a Alonso nie zmieścił się do kadry meczowej. Kolejny mecz ligowy The Blues zagrają w sobotę - na otwarcie 3. kolejki Premier League podejmą na własnym boisku Crystal Palace.

Fot.:GLYN KIRK/AFP/East News