thomas partey arsenal

Premier League: Duży transfer Arsenalu?

Fot. eastnews
Piro Shop
2020-04-22

Arsenal od wielu tygodni łączony jest z Thomasem Parteyem. Po ostatnich doniesieniach transfer pomocnika Atletico wydaje się bardzo pewny. 

Thomas Partey to środkowy pomocnik o nastawieniu defensywnym. Przez całą swoją seniorską karierę związany był z klubami z Hiszpanii. Do Madrytu przeniósł się w 2011 roku, a po kilku wypożyczeniach i 2 sezonach w roli zmiennika, stał się pełnoprawnym członkiem pierwszego zespołu. Początki nie były jednak łatwe, a piłkarzowi krytyki nie szczędzili między innymi kibice Los Colchoneros. Partey przetrwał jednak trudne chwile, a obecnie jest przez ekspertów regularnie chwalony za swoją bardzo rozważną grę w defensywie. Statystycy z kolei podkreślają, że jest kluczowym elementem budowania akcji przez drużynę Diego Simeone. Jego dobra dyspozycja przez wiele sezonów pozwoliła mu również na reprezentowanie Ghany na arenie międzynarodowej. 26-latek zanotował do tej pory 26 występów w kadrze narodowej. 

Na początku kwietnia Arsenal złożył oficjalne zapytanie o kwotę, jaką trzeba zapłacić za Parteya. Ofertę wyśmiali szczególnie fani Los Colchoneros, którzy jej ewentualne zaakceptowanie określili jako krok w tył w piłkarskiej karierze Reprezentanta Ghany. Atletico odmówiło odpowiedzi, jednak Kanonierzy znaleźli inny sposób na pozwolenie na rozmowy z zawodnikiem. Mikel Arteta chce zdecydować się na uaktywnienie klauzuli w kontrakcie zawodnika, która pozwoli mu opuścić Madryt w zamian za 50 milionów Euro. 

Zakusy Arsenalu potwierdził także ojciec zawodnika, który po plotkach medialnych zdecydował się na zapytanie o sytuację syna. Thomas Partey potwierdził, że obecnie rozmawia z władzami Kanonierów na temat indywidualnego kontraktu, a ewentualny transfer rozbija się o kwotę, za jaką Atletico zdecyduje się sprzedać swojego pomocnika. Ojciec piłkarza podkreślił, że zarówno on, jak i jego syn są szczęśliwi z możliwości gry Parteya dla Arsenalu, ponieważ w Ghanie klubowi temu kibicuje bardzo wielu fanów piłki nożnej.

Fot.:JAVIER SORIANO/AFP/East News