Manchester City Angielska Tarcza Wspólnoty

Manchester City zdobywa Angielską Tarczę Wspólnoty

Fot. EastNews
Piro Shop
Komentarze (0) 2019-08-04

Manchester City pokonał Liverpool w meczu o Angielską Tarczę Wspólnoty i sięgnął po trofeum drugi rok z rzędu. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była seria rzutów karnych, której antybohaterem został Georginio Wijnaldum. 

Angielska Tarcza Wspólnoty to puchar, który rozpoczyna rozgrywki najlepszych drużyn w Anglii. Kwalifikują się do niego dwie najlepsze ekipy poprzedniego sezonu - Mistrz Kraju oraz zdobywca Pucharu Anglii. W tegorocznej edycji nie było więc większej sensacji, bowiem zdecydowanie najlepszymi zespołami poprzednich rozgrywek były Liverpool oraz Manchester City i to właśnie one zmierzyły się w tak zwanym Superpucharze Anglii na Wembley.

Oba zespoły nie podeszły do spotkania w swoich najmocniejszych składach. Wszystko przez rozgrywki reprezentacyjne, w których brali udział gracze obu drużyn. Nie są oni jeszcze w 100% gotowi do gry, dlatego w meczu o Angielską Tarczę Wspólnoty nie wystąpią. Mowa tu między innymi o Sadio Mane czy Riyadzie Mahrezie, którzy spotkali się w finale Pucharu Narodów Afryki. Przez udział w tych rozgrywkach praktycznie nie mieli oni urlopu, a ostatni mecz rozgrywany był zaledwie 2 tygodnie temu. Nie wszyscy zawodnicy są też w pełni zdrowi. Ze względu na kontuzje nie wystąpili Fernandinho, Benjamin Mendy i Nathaniel Clyne.

Pierwsza bramka w tym meczu padła już w 12 minucie i zakończyła bardzo dobrą akcję Manchesteru City. David Silva otrzymał podanie na 5 metrze, podrzucił futbolówkę nad dwoma obrońcami Liverpoolu do Raheema Sterlinga, a Anglik z najbliższej odległości wepchnął piłkę do siatki. Bardzo blisko udanej interwencji był jeszcze Allison, jednak strzał był zbyt mocny i piłka przekroczyła ostatecznie linię bramkową. Manchester City przeprowadził bramkową akcję grając w dziesiątkę, ponieważ chwilę wcześniej z powodu kontuzji kolana murawę opuścił Leroy Sane. 

O wiele więcej emocji kibice oglądali w drugiej części gry. Lepiej rozpoczęli ją podopieczni Pepa Guardioli. W sytuacji sam na sam z Allisonem znalazł się Sterling, jednak trafił jedynie w słupek. Do sytuacji nie powinno jednak dojść, ponieważ Anglik znajdował się w momencie podania na pozycji spalonej. Chwilę później blisko strzelenia gola był Virgil Van Dijk, który po stałym fragmencie gry uderzył w poprzeczkę. Piłka odbiła się od linii bramkowej, wróciła do gry, a w kolejnej akcji Salah po strzale z dystansu trafił w słupek. W odpowiedzi kolejną świetną okazję zmarnował Sterling - ponownie otrzymał dobre prostopadłe podanie, po którym doszedł do sytuacji sam na sam z Allisonem, jednak tym razem nieudolnie próbował mijać Brazylijczyka. Decydujący moment tej części gry to jednak 77 minuta i rzut wolny dla Liverpoolu. Stały fragment wykonał Jordan Henderson, akcję zgraniem wzdłuż pola karnego zamykał Van Dijk, a z najbliższej odległości piłkę do bramki wepchnął Joel Matip. Chwilę później na prowadzenie swój zespół wyprowadzić mógł Salah, jednak jego strzał głową z linii bramkowej wybił Kyle Walker. Remis utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry, mimo wielu sytuacji bramkowych dla obu drużyn, a sędzia główny zaprosił obie ekipy na konkurs rzutów karnych. 

Serię jedenastek pewnym uderzeniem rozpoczął Xerdan Shaqiri, a wynik wyrównał Ilkay Gundogan. Drugą serię od obronionego strzału Georginio Wijnalduma zaczął Carlos Bravo, natomiast Bernardo Silva wyprowadził Obywateli na prowadzenie. W kolejnych próbach nie mylili się Alex Oxlade-Chamberlain, Oleksandr Zinchenko, Mohamed Salah, a decydującego karnego wykorzystał Gabriel Jesus. 

Fot.:AP/Associated Press/East News

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.