puchacz w kadrze polski

Puchacz w LM czeka na Lecha!

Fot. eastnews
2026-07-28

Tymoteusz Puchacz udowadnia znakomitą dyspozycję u progu nowego sezonu. Polski obrońca po raz kolejny popisał się kluczowym podaniem w eliminacjach Ligi Mistrzów, wydatnie przyczyniając się do awansu Sabah Baku. W trzeciej rundzie kwalifikacji azerski zespół najprawdopodobniej skrzyżuje rękawice z mistrzem Polski, co dla 27-latka będzie miało wyjątkowy wymiar.

Droga Puchacza krzyżuje się z "Kolejorzem"

Drużyna z Kaukazu poleciała na rewanż z Kuopion Palloseurą, broniąc skromnej zaliczki z pierwszego spotkania. Losy awansu rozstrzygnęły się po zmianie stron, a główną rolę odegrał polski defensor. Na początku drugiej połowy Puchacz perfekcyjnie dograł do Veljko Simicia, który otworzył wynik na 1:0. Ostatecznie goście zdominowali rywala z Finlandii, triumfując w meczu 2:0 i pieczętując awans przy ogólnym bilansie 3:0.

Dla lewego obrońcy była to już trzecia asysta w trwającej kampanii eliminacyjnej. Wcześniej błysnął on świetnym przeglądem pola w rywalizacji z The New Saints. Dobra postawa zawodnika przekłada się na największy sukces w dziejach jego klubu. Eliminując Finów, debiutujące w kwalifikacjach Sabah Baku zapewniło sobie pierwszą w historii grę w jesiennej fazie europejskich pucharów. Ekipa z Azerbejdżanu ma już zagwarantowany udział co najmniej w Lidze Konferencji.

W trzeciej fazie eliminacji na azerską drużynę czeka szalenie ciekawe wyzwanie. Wszystko wskazuje na to, że ich rywalem będzie Lech Poznań. Mistrzowie Polski wypracowali sobie potężną zaliczkę, rozbijając u siebie duńskie Aarhus aż 4:1, i są o krok od zamknięcia dwumeczu.

Ewentualna potyczka z "Kolejorzem" to szczególny scenariusz dla Puchacza. Obrońca przez lata rozwijał się przy Bułgarskiej i to stamtąd wyjechał w świat za poszukiwaniem piłkarskich wyzwań. Teraz, jako motor napędowy Sabah, najpewniej stanie naprzeciwko dawnych kolegów. Faworytem tego starcia z pewnością będą poznaniacy, ale podbudowani historycznym awansem rywale nie zamierzają łatwo rezygnować z marzeń o Lidze Mistrzów.

Fot.: Grzegorz Wajda/REPORTER 

iparts.pl
Zobacz także