Otwarcie w Lubinie dla Zagłębia
Poniedziałkowa konfrontacja na Dolnym Śląsku nie rzuciła kibiców na kolana. W meczu drużyn typowanych do ciężkiej walki o ligowy byt KGHM Zagłębie Lubin pokonało przed własną publicznością Piasta Gliwice 2:0. O losach tego dość bezbarwnego widowiska przesądził ostatecznie zryw gospodarzy w ostatnim kwadransie.
Zaskakująca aktywność osłabionych gości
Oba zespoły przystępowały do nowego sezonu z pewnymi obawami. Choć "Miedziowi" zakończyli minioną kampanię na przyzwoitej, siódmej lokacie, eksperci raczej nie wróżą im włączenia się do rywalizacji o czołowe miejsca. W jeszcze trudniejszym położeniu zdają się być gliwiczanie. Drużyna trenera Daniela Myśliwca boryka się z kłopotami finansowymi, co mocno przełożyło się na wąską kadrę. Zespół stracił graczy środka pola, a z klubem lada moment mogą pożegnać się także utalentowani obrońcy: Igor Drapiński oraz Jakub Lewicki.
Mimo tych trudności, niespodziewanie to przyjezdni dyktowali warunki przed przerwą. Piast częściej operował piłką i szukał swoich szans, choć brakowało w tym wszystkim precyzji. Z dystansu bezskutecznie przymierzali Jason Lokilo, Lewicki oraz Quentin Boisgard. Szczęścia szukał również Szczepan Mucha, jednak i jego próby mijały cel. Najlepszą okazję goście wykreowali w 25. minucie. Jakub Łabojko uderzył jednak zbyt czytelnie, pozwalając na pewną interwencję Zlatanowi Alomeroviciowi. W odpowiedzi lubinianie ograniczyli się zaledwie do niegroźnego strzału nożycami w wykonaniu Marcela Reguły.
Zabójcza skuteczność "Miedziowych"
Po zmianie stron tempo gry drastycznie spadło. Goście ewidentnie opadli z sił, dostosowując się do dość ospałej postawy miejscowych. Kiedy wydawało się, że zgromadzeni na trybunach kibice nie doczekają się żadnych bramek, Zagłębie niespodziewanie zadało decydujący cios. W 73. minucie do przodu ruszył Mateusz Grzybek, a po ograniu kilku przeciwników precyzyjnie obsłużył podaniem Jakuba Sypka, który z bliska bezlitośnie wpakował futbolówkę do siatki, pokonując Domena Grila.
Stracony gol kompletnie podciął skrzydła podopiecznym Myśliwca. Defensywa Piasta posypała się w samej końcówce, co skrzętnie wykorzystali nabierający wiatru w żagle miejscowi. Znakomity występ przypieczętował Sypek, który tym razem w roli asystenta idealnie dograł na głowę Reguły. Zawodnik Zagłębia uderzeniem od poprzeczki ustalił rezultat na 2:0, zapewniając swojej drużynie niezwykle cenny komplet punktów na starcie ligowych zmagań.
AŁ
Fot.: PIOTR DZIURMAN/REPORTER
