Piłkarz Radomiaka wyjechał na urlop i nie zamierza wracać!

Piłkarz Radomiaka wyjechał na urlop i nie zamierza wracać!

Fot. Piotr Matusewicz/East News
2026-07-21

Kuriozalna sytuacja w Radomiaku Radom tuż przed rozpoczęciem nowego sezonu Ekstraklasy. Steve Kingue po zakończeniu poprzednich rozgrywek wyjechał do Afryki, ale nie wrócił do klubu. Kameruński obrońca ma ignorować wezwania pracodawcy, choć jego kontrakt nadal obowiązuje. Radomiak nalicza zawodnikowi kary i zamierza domagać się rekompensaty za poniesione straty.

Steve Kingue nie pojawił się w Radomiu po zakończeniu urlopu i wszystko wskazuje na to, że nie zamierza kontynuować gry w Radomiaku. Kameruńczyk przebywa obecnie w swojej ojczyźnie, gdzie publikuje w mediach społecznościowych materiały z indywidualnych treningów. O sprawie poinformował Szymon Janczyk z Weszlo. 

Obrońca nie odpowiada jednak na pytania dotyczące powrotu do Polski. Wyłączył również możliwość komentowania publikowanych przez siebie postów, gdy internauci zaczęli dopytywać, kiedy ponownie pojawi się w klubie. Tymczasem jego kontrakt z Radomiakiem obowiązuje jeszcze do 30 czerwca 2027 roku.

Jednym z problemów miały być dokumenty potrzebne Kingue do dalszego pobytu i wykonywania pracy w Polsce. Radomiak pomagał piłkarzowi w załatwieniu formalności i umówił mu spotkanie w ambasadzie.

Zawodnik nie pojawił się jednak w wyznaczonym terminie. Klub miał wielokrotnie przypominać mu o konieczności wyrobienia dokumentów, ale Kameruńczyk nie podjął wymaganych działań. W Radomiu zaczęto wówczas zakładać, że obrońca może już nie wrócić do zespołu.

Radomiak nadal formalnie oczekuje od niego stawienia się w klubie. Do zawodnika wysyłane są pisma przypominające o obowiązkach wynikających z kontraktu. Za kolejne dni nieusprawiedliwionej nieobecności naliczane mają być również kary finansowe.

Latem zainteresowanie Kingue miały wyrażać inne kluby. Radomiak rozważał sprzedaż środkowego obrońcy, dlatego jego samowolna nieobecność może doprowadzić również do strat finansowych. Jeśli potencjalny transfer nie dojdzie do skutku z powodu zachowania piłkarza, klub zamierza domagać się od niego rekompensaty.

W Radomiu podejrzewają, że na decyzję Kameruńczyka mogli wpłynąć jego agenci. Mieli oni przekonywać zawodnika, że po rozwiązaniu kontraktu i uzyskaniu statusu wolnego gracza będzie mógł liczyć na korzystniejsze warunki finansowe w kolejnym klubie.

Steve Kingue dołączył do Radomiaka w styczniu 2025 roku. Wcześniej występował między innymi w Estonii oraz Czechach. Kameruńczyk szybko wywalczył sobie miejsce w składzie radomskiej drużyny. W poprzednim sezonie rozegrał łącznie 28 spotkań i zdobył jedną bramkę. Pojawił się na boisku między innymi w ostatnim meczu rozgrywek przeciwko Górnikowi Zabrze, który Radomiak przegrał aż 2:6. Niedługo później zawodnik wyjechał na urlop i od tamtej pory nie wrócił do klubu.

iparts.pl
Zobacz także