kacper urbanski na lawce legii warszawa

Urbański wkrótce rozwiąże kontrakt z Legią!

Fot. eastnews
2026-06-26

Kacper Urbański, który przed ubiegłym sezonem dołączył do Legii Warszawa z włoskiej Bologni, najprawdopodobniej w najbliższym czasie pożegna się ze stolicą. Jego przenosiny zapowiadano jako absolutny hit transferowy, jednak rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te oczekiwania. Dziś wszystko wskazuje na to, że 21-letni pomocnik pozostanie w PKO BP Ekstraklasie, ale założy koszulkę innego klubu.

Niespełnione nadzieje i marginalizacja u Papszuna

Początkowo liczono, że utalentowany zawodnik wniesie do gry "Wojskowych" zupełnie nową jakość. Niestety, Urbański nie potrafił ustabilizować formy na wysokim poziomie – choć miewał pojedyncze, obiecujące przebłyski, to znacznie częściej na boisku po prostu zawodził.

Jego sytuacja uległa drastycznemu pogorszeniu w momencie, gdy stery w stołecznym zespole przejął Marek Papszun. Pod wodzą nowego szkoleniowca rola 21-latka została zepchnięta na margines. Zawodnik rozegrał zaledwie 439 z 1440 możliwych do rozegrania minut. Ostatnie cztery kolejki ubiegłego sezonu ligowego Urbański w całości spędził na ławce rezerwowych.

Rozwiązanie umowy i kierunek na Śląsk

Jak przekazał redaktor naczelny portalu Meczyki.pl, Tomasz Włodarczyk, zarząd Legii podjął już ostateczną decyzję o rezygnacji z usług młodego piłkarza. Obecnie trwają zaawansowane negocjacje dotyczące polubownego rozwiązania jego kontraktu. Pomocnik został również skreślony z listy zawodników, którzy udadzą się na przedsezonowy obóz przygotowawczy w Niemczech.

Gdzie zatem zagra były gracz Bologni? Zgodnie z informacjami przekazanymi przez profil Football Scout, piłkarz znalazł się na celowniku dwóch polskich zespołów:

  1. Górnik Zabrze: Aktualny wicemistrz Polski jest zdecydowanym faworytem do pozyskania 21-latka i to tam najprawdopodobniej trafi zawodnik.
  2. Korona Kielce: Zespół z województwa świętokrzyskiego również uważnie monitorował sytuację Urbańskiego, wyrażając zainteresowanie jego usługami.

Fot.:Grzegorz Wajda/REPORTER 

iparts.pl
Zobacz także