ishak i gholiadeh

Gładka przeprawa Lecha w Finlandii

Fot. eastnews
2026-02-19

Lech bez większych problemów pokonał Kuopion Palloseura, znany bardziej jako KuPS, na wyjeździe 2:0, dzięki czemu jest bardzo blisko awansu do kolejnej rundy Ligi Konferencji.

Niska temperatura, sztuczna murawa i twardy skandynawski futbol. W takich warunkach przegrywały już zdecydowanie lepsze zespoły od Lecha, dlatego polski zespół, mimo roli faworyta, musiał się mieć na baczności. Szybko jednak zadał pierwszy cios. Już w 10. minucie gry w zamieszaniu w polu karnym po wrzutce z rzutu rożnego najprzytomniej zachował się Antoni Kozubal i z bliskiej odległości wepchnął piłkę do siatki. 

Chwilę później gospodarze niemalże sami przekreślili swoje szanse na dobry wynik w tym meczu. Joslyn Luyeye-Lutumba w pozornie niegroźnej sytuacji w środku pola przy próbie zastawienia piłki trafił z premedytacją łokciem w twarz Kozubala. Arbiter nie czekał na decyzję VAR, bo sytuację widział z bliska i dał zawodnikowi czerwoną kartkę. Osłabione KuPS wyraźnie oddało pole Lechowi, ale ten z drugą bramką czekał długo, bo aż do 41. minuty. Taofeek Ismaheel przeprowadził klepkę z Mikaelem Ishakiem, a po otrzymaniu podania w pole karne pewnym strzałem w długi róg podwyższył prowadzenie, a jak się później okazało ustalił wynik meczu. Nigeryjczyk mógł strzelić kolejne gole w tym meczu, ale w drugiej połowie piłka “nie siedziała mu na nodze”.

Rewanż odbędzie się za tydzień w Poznaniu.

Fot.: Lukasz Gdak/East News 

iparts.pl
Zobacz także