Lech Poznań: chytry dwa razy traci?

Lech Poznań: chytry dwa razy traci?

Fot. Lukasz Gdak/East News
2022-06-24

Sielanka po zdobyciu przez Lecha mistrzostwa Polski dawno się skończyła. Najpierw z klubu z powodów osobistych odszedł Maciej Skorża. Teraz gdy w klubie jest już nowy trener, Kolejorz ma problem z przeprowadzeniem transferów. A start sezonu już niebawem. 

Oszczędność – ta cecha doskonale opisuje rodowitych poznaniaków. Niektórzy określają to jednak mianem skąpstwa. Przez lata, właśnie w ten sam sposób mówiło się o władzach Kolejorza. Zarządzający Lechem często nie chcieli wydawać dużych kwot za piłkarzy, przez co tracili szansę na ich zatrudnienie. 

W ostatnich latach Lechici dużo zarobili, sprzedając do Niemiec Kamińskiego i Puchacza oraz Modera do Anglii. Kasa zespołu jest więc pełna, dodatkowo, Kolejorz dużo zarobił na zdobyciu Mistrzostwa Polski. Kibice Lecha liczyli więc na to, że tego lata klub poczyni spektakularne ruchy transferowe. Tak się jednak nie stało, jak do tej pory a sympatycy z Bułgarskiej o taki stan rzeczy obwiniają władze klubu.

Mistrzowie Polski są mocno zainteresowani Dawidem Kownackim, co potwierdził dyrektor sportowy klubu – Tomasz Rząsa. Jednak na przeszkodzie stoją pieniądze. Jak podaje Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl, Lech złożył ofertę, której wartość wyniosła około 700 tys. €. Fortuna oczekuje około 1,2 do 1,5 mln €. Zawodnikiem interesują się też inne kluby, więc jeśli Lech nie zapłaci więcej, to może znowu stracić swojego wychowanka.

Pieniądze stoją też na przeszkodzie transferu Damiana Kądziora. W tym przypadku Kolejorz miał złożyć ofertę na poziomie około 500 tys. €. Bogdan Wilk, dyrektor sportowy Piasta w rozmowie z portalem weszlo.com stwierdził, że taka kwota jest obraźliwa dla samego zawodnika. Nie podał on dokładnej kwoty, jakiej gliwiczanie oczekują, lecz mówi się, że tylko ‘grubo ponad 1 mln €’ skłoni władze klubu do sprzedaży skrzydłowego.  

 

Zobacz także