Kto zagra w Ekstraklasie? Zostało dwóch kandydatów

Kto zagra w Ekstraklasie? Zostało dwóch kandydatów

Fot. Grzegorz Ksel/REPORTER
2022-05-27

Wczorajsze baraże o awans do Ekstraklasy dostarczyły dużo emocji. Tych najwięcej było w Gdyni, gdzie faworyzowana Arka nie sprostała Chrobremu. Po meczu było bardzo gorąco wśród kibiców gospodarzy. Mnie emocji było w Kielcach.

Większość specjalistów w ciemno stawiała, że w decydującym meczu o grę w najwyższej klasie rozgrywkowej zmierzą się Arka z Koroną. Drużyna z Kielc wyszła na boisko zdeterminowana i już od pierwszych minut chciała rozstrzygnąć na swoją korzyść wynik meczu z Odrą Opolę. To się złocisto-krwistym udało, już do przerwy Korona prowadziła 3-0 i bez większych problemów awansowała do finału baraży.

W drugim spotkaniu działo się o wiele więcej. Arka już w sezonie zasadniczym dwukrotnie nie wykorzystała szansy na awans do Ekstraklasy. Jednak powiedzenie do trzech razy sztuka się tutaj nie sprawdzi, ponieważ gdynianie nie sprostali Chrobremu Głogów. Pierwszą bramkę stracili w 41. minucie i zrobiło się bardzo nerwowo. W drugiej części głogowianie podwyższyli wynik meczu i to Chrobry, a nie Arka, zagra o awans z Koroną.

Po meczu było bardzo nerwowo na trybunach. Rozczarowani kibice z Gdyni zażądali wyjaśnień od piłkarzy. W ich obronie stanął jeden z najstarszych z nich – Marcus da Silva. Brazylijczyk porozmawiał z kibicami i udało mu się załagodzić sytuację. 

Za to gracze Chrobrego mieli wczoraj powody do świętowania. Przed głogowianami historyczna szansa na awans do Ekstraklasy. Decydując mecz odbędzie się w niedzielę o 20.45 w Kielcach. 

Zobacz także