Nuda w Białymstoku

Nuda w Białymstoku

Fot. WOJCIECH WOJTKIELEWICZ/Polska Press/East News
2022-02-19

Mecz w Białymstoku nie był najlepszym widowiskiem do oglądania. Obydwie drużyny miały spory problem z płynną grą, przez co spotkanie zakończyło się remisem 0-0. 

Dla Jagiellonii był to pierwszy mecz w tym roku przed własną publicznością. Tym samym, Piotr Nowak miał okazję zadebiutować na stadionie w Białymstoku. Cracovia jest mocno chwalona na początku 2022. roku i to ona była delikatnym faworytem tego starcia. Jacek Zieliński nie zabrał na Podlasie Jewhena Konoplanki, podczas konferencji prasowej przed meczem przyznał, że Ukrainiec nie jest jeszcze gotowy do gry.

Pierwsza połowa meczu w Białymstoku była mocno szarpana. Wpływ na to miał mocny wiatr, który przeszkadzał w grze. Trochę więcej jakości pokazywali goście, ale nie przekładało się na to na kreowanie sytuacji strzeleckich. W początkowej fazie meczu z dystansu próbował strzelać Rasmussen, ale nie trafił w bramkę. Na pierwsze celne uderzenie trzeba było długo czekać. Dopiero w 37. minucie na bramkę Jagiellonii uderzał Pestka, ale Alomerović nie dał się zaskoczyć. Do przerwy nic wielkiego już się nie wydarzyło i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się zbyt wiele. Nadal więcej do powiedzenia mieli gracze Cracovii, ale nie była to przytłaczająca przewaga. Jagiellonia rozgrywała bardzo słabe spotkanie, pierwszy strzał na bramkę Niemczyckiego oddała dopiero w 67. minucie. Gospodarze jeszcze w końcówce mieli dobrą okazję do strzelenia zwycięskiego gola, ale Nalepa uderzył nad bramką i mecz zakończył się remisem 0-0. 

Zobacz także