soucek crystal palace

Premier League: Koncert Tomasa Soucka

Fot. East News
Piro Shop
2021-01-26

Piękny sen Czecha w Premier League trwa w najlepsze. Rosły pomocnik West Hamu strzelił kolejne 2 gole w obecnych rozgrywkach, a jego West Ham wygrał na wyjeździe z Crystal Palace 3:2. Soucek pomimo ustawiania go na pozycji defensywnego pomocnika ma już 7 trafień w obecnych rozgrywkach ligowych i jest jednym z objawień tego sezonu.

Strzelanie gospodarze rozpoczęli już w 3. minucie - na 20 metrze od bramki szybko piłkę wymienili Wilfired Zaha i Christian Benteke, a Iworyjczyk po minięciu Angelo Ogbonny oddał płaski strzał, którego nie sięgnął Łukasz Fabiański. W kolejnych akcjach groźni byli tylko podopieczni Davida Moyesa, a najlepszym aktorem widowiska stał się Tomas Soucek. Swojego pierwszego gola zdobył w 8. minucie spotkania - Pablo Fornals dograł piłkę w pole karne do Michaila Antonio, ten zagrał ją wzdłuż linii bramkowej, a w roli napastnika idealnie odnalazł się czeski pomocnik West Hamu. W 25 minucie goście objęli prowadzenie, a bramkę znów zdobył Soucek, który idealnie wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego Aarona Cresswella, a przed oddaniem strzału zdążył jeszcze opanować piłkę na udzie, by ułatwić sobie wykończenie sytuacji. Kilka sekund po wznowieniu gry od środka boiska West Ham znów mógł strzelić gola, wykorzystując niefrasobliwość Cheikhou Kouyate, który otrzymał podanie z koła środkowego i będąc ostatnim obrońcą, podał futbolówkę do atakującego go Antonio, który wyszedł do sytuacji sam na sam, a w niej trafił jedynie w słupek. Niewykorzystana okazja była dla West Hamu 12. trafieniem w obramowanie w obecnym sezonie Premier League, a niedługo później ten sam zawodnik zaliczył następne uderzenie w słupek - w 39. minucie Cresswell oddał płaski strzał, a jego tor lotu zmienił Antonio i piłka znów jedynie odbiła się od bramki.

Druga połowa mogła bardzo dobrze rozpocząć się dla gospodarzy, bowiem oko w oko z Fabiańskim stanął Zaha, jednak Iworyjczyk tym razem musiał uznać wyższość Polaka, który dobrze skrócił kąt i nogami zablokował strzał napastnika Crystal Palace. W kolejnych minutach jednak znów kontrolę objął West Ham, a swojej bramki ciągle szukał Antonio - w 64. minucie idealnym podaniem obsłużył go Said Benrahma, a Anglik trafił z piątego metra prosto w Guaitę. Hiszpan na dobrą interwencję szans nie miał jednak 3 minuty później - Jarrod Bowen dośrodkował piłkę w pole karne z rzutu rożnego, Gary'ego Cahilla przeskoczył Craig Dawson i głową zdobył swoją pierwszą bramkę dla West Hamu. W końcówce spotkania dobry strzał z dystansu oddał James McArthur, jednak piłka przeleciała tuż nad poprzeczką i nie zmieniła wyniku spotkania. Fabiański skapitulował jednak w doliczonym czasie gry - w 96. minucie Benteke zaliczył drugą asystę, tym razem podając piętą do Michy'ego Batshuayi, a ten urwał się kryjącemu go Cresswellowi i ustalił rezultat na 2:3.

Fot.: POOL PA/Associated Press/East News