Kibice Jagiellonii

Jagiellonia Białystok zwycięska w meczu z Wisłą Kraków

Fot. Mariusz Piotrowski / www.jagiellonia.pl
Piro Shop
Komentarze (0) 2019-08-24

Jagiellonia Białystok ograła Wisłę Kraków na własnym stadionie na start 6. kolejki PKO Ekstraklasy. Białostoczanie wygrali 3:2, odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu i jeśli utrzymają dobrą formę, to niedługo mogą na stałe zadomowić się w ligowej czołówce. Natomiast zawodnicy Wisły przegrali drugi mecz w sezonie i ta porażka może ich zepchnąć w dolne rejony tabeli. Ich pogromcą okazał się niedawny kolega z boiska, który w piątek ustrzelił hattricka.

Z początku nie zapowiadało się, aby w Białymstoku padło aż 5 bramek. W pierwszych minutach spotkania oba zespół nie forsowały tempa. Gospodarze świadomie oddali inicjatywę, umożliwiając gościom grę w ofensywie. Wiślacy na różne sposoby starali się przedrzeć przez defensywę Białostoczan, ale żaden nie przyniósł oczekiwanego skutku. Zawodnicy Jagiellonii ani na chwilę nie próbowali zdominować swoich rywali. Widać było wyraźnie, że podopieczni Ireneusza Mamrota czekają na błędy piłkarzy Macieja Stolarczyka, aby w odpowiednim momencie je wykorzystać. Pierwszy raz udało się to w 33. minucie. Wtedy Jesus Imaz strzelił gola po fatalnym błędzie Krakowian przy wyprowadzaniu piłki. Strata bramki nie podziałała dobrze na gości, bo już po kilku minutach stracili drugą. Gospodarze przechwycili niedokładne podanie, co umożliwiło Martinowi Kostalowi rajd skrzydłem, skąd dograł do Jesusa Imaza. Hiszpan skutecznie wykończył atak i mógł cieszyć się z drugiej bramki tego wieczora. Jagiellonia w zaledwie kilka minut zdobyła dwubramkowe prowadzenie i wówczas wydawało się, że kolejne minuty spotkania będą przebiegały pod jej kontrolą. Tymczasem u Białostoczan nastąpiła chwila dekoncentracji, którą w samej końcówce wykorzystali Wiślacy. Paweł Brożek nie pomylił się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i strzelił bramkę kontaktową. Do przerwy 2:1 dla gospodarzy. Po przerwie gospodarze mocno zaatakowali, co nie przyniosło efektu. Później znowu oddali inicjatywę i ta taktyka kolejny raz okazała się skuteczna. Wisłą atakowała i miała swoje szanse na wyrównanie, ale w najmniej spodziewanym momencie to Jagiellonia wyprowadziła trzeci cios. W 66. minucie, po bardzo ładnej akcji w okolicach pola karnego, do siatki znowu trafił Jesus Imaz, kompletując hattricka i w pojedynkę zapewniając swojej drużynie zwycięstwo. Ten zawodnik reprezentował kiedyś barwy Białej Gwiazdy. Wisła dzielnie walczyła do samego końca o zmianę wyniku i w doliczonym czasie gry udało się jej złapać jeszcze kontakt z przeciwnikiem za sprawą gola Aleksandra Buksy. Na więcej gościom zabrakło już jednak czasu.

Na trybunach w Białymstoku prawdziwe kibicowskie święto! W przeważającej większości na stadionie obecni byli fani gospodarzy, ale pojawiła się również grupa sympatyków gości. Wszyscy zadbali oczywiście wspaniały doping. Ponad 12 tys. gardeł dopingowało piłkarzy obu zespołów.

Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 3:2

1:0 Jesus Imaz 33'

2:0 Jesus Imaz 38'

2:1 Paweł Brożek 44'

3:1 Jesus Imaz 66'

3:2 Aleksander Buksa 90+1'

 

 

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.