David De Gea Manchester City

Hiszpański mecz w Premier League

Fot. EastNews
Piro Shop
Komentarze (0) 2019-04-28

Hiszpanie byli najważniejszymi aktorami w zremisowym 1:1 meczu pomiędzy Manchesterem United oraz Chelsea. Trzej reprezentanci kraju z Półwyspu Iberyjskiego byli zaangażowani we wszystkie bramki tego spotkania. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Juan Mata, a przy drugiej bramce błąd Davida De Gei wykorzystał Marcos Alonso. Dodatkowo Pedro czyli kolejny z Hiszpanów w doliczonym czasie gry uratował Chelsea, wybijając piłkę głową z linii bramkowej.

Oba zespoły miały przed meczem chrapkę na zajęcie miejsca w top4, które na koniec sezonu może gwarantować miejsce w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Zarówno Manchester United jak i Chelsea zaliczają jednak w ostatnich tygodniach wiele wyników, które nie napawają optymizmem. Szczególnie złe były dla tych zespołów spotkania w dwóch ostatnich kolejkach - Czerwone Diabły ostały pokonane najpierw przez Everton 0:4, a potem w derbach przez City 0:2, z kolei Chelsea przegrała z Liverpool 0:2, a później zremisowała z Burnley 2:2. Swoje mecze przegrywają też ich rywale - w 36 kolejce Tottenham z West Hamem 0:1 (relacje z tego meczu można zobaczyć tutaj), a Arsenal z Leicester City 0:3. Potknięcia pozostałych drużyn powinny zadziałać motywująco na obie ekipy.

Gospodarze rozpoczęli ten mecz z większym animuszem. Już w 3 minucie Romelu Lukaku otrzymał dobre podanie w pole karne, ograł kryjącego go obrońcę i uderzył w kierunku bramki. Kepa Arrizabalaga stanął jednak na wysokości zadania, skrócił kąt i wyszedł z tej sytuacji obronną ręką. W tej sytuacji nie udało się zdobyć gola, ale w kolejnej akcji gracze United otworzyli wynik meczu. Lukaku zagrał piłkę ponad obrońcami do wbiegającego Luke'a Shawa, ten w sytuacji sam na sam wycofał piłkę na 7 metr do Juana Maty, a Hiszpan płaskim uderzeniem wpisał się na listę strzelców. W 29 minucie blisko podwyższenia prowadzenia był Eric Bailly. Ashley Young dośrodkował piłkę w pole karne, tam najwyżej wyskoczył Iworyjczyk, a jego strzał głową minął lewy słupek bramki o centymetry. Gdy wydawało się, że do przerwy Manchester będzie prowadził, kolejny mecz z rzędu błąd bramkowy popełnił David De Gea. Antonio Rudiger uderzył z ponad 30 metrów, hiszpański golkiper zachował się w pozornie prostej sytuacji bardzo źle, odbijając piłkę przed siebie, co wykorzystał nadbiegający Marcos Alonso i wyrównał wynik spotkania.

Drugą połowę, podobnie jak pierwszą, lepiej rozpoczęły Czerwone Diabły. Po faulu Ngolo Kante na 20 metrze piłkę ustawił Marcus Rashford i oddał groźny strzał z rzutu wolnego, który pewnie wyłapał Kepa. W 60 minucie spotkania rozpoczęły się duże problemu zdrowotne w obu zesołach, które nie napawały optymizmem Maurizio Sarriego i Ole Gunnara Solskjaera. Gra stała się bardzo rwana, a The Blues i Czerwone Diabły nie mogły nabrać odpowiedniego rytmu. Najpierw Rudigerowi odnowiła się leczona przez długi czas kontuzja kolana, przez co musiał opuścić plac gry, a kilka minut później drugi ze stoperów David Luiz bez kontaktu z rywalem położył się na murawie i złapał za miesień przywodziciela. Brazylijczyk mimo bólu zdecydował się kontynuować spotkanie, a w miejsce Niemca wszedł Andreas Christensen. Nie minęło nawet 180 sekund gry, a kolejny stoper na placu boiska doznał urazu, lecz tym razem był to zawodnik Manchesteru United. Eric Bailly złapał się za kolano i wzywał sztab medyczny po tym, jak w trakcie swojej interwencji upadł na niego przeciwnik. Iworyjczyk nie był w stanie kontynuować gry i w jego miejsce wszedł Marcos Rojo. W 80 minucie kibice musieli oglądać kolejną przerwę w grze - tym razem po ostrym wejściu Rojo urazu doznał Willian, który po interwencji lekarzy Chelsea wrócił na chwilę na boisko, jednak po kilku minutach opuścił je z grymasem bólu na twarzy i został zastąpiony przez Pedro. Hiszpan był też pierwszym zawodnikiem, który po licznych przerwach spróbował zmienić wynik spotkania. W 87 minucie po składnej akcji Chelsea otrzymał podanie od Ngolo Kante i z około 12 metrów uderzył ponad poprzeczką. W doliczonym czasie gry po rzucie rożnym bitym przez Younga bramkę głową mógł dla gospodarzy zdobyć Rojo, jednak piłkę z linii bramkowej wybił dobrze ustawiony Pedro. W 97 minucie prostopadłą piłkę do Gonzalo Higuaina zagrał Cesar Azpilicueta, jednak w sytuacji sam na sam lepszym od Argentyńczyka okazał się De Gea. Była to ostatnia akcja tego spotkania, a wynik nie zadowolił żadnego z zespołów.

Manchester United - Chelsea 1:1 (1:1) Mata 11' - Alonso 43'

Fot.: AP/Associated Press/East News

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.