Cracovia nadal bez zwycięstwa w lidze
Klub ze stolicy Małopolski wciąż nie potrafi przełamać ligowej niemocy. Wyjazdowe starcie we Wrocławiu zakończyło się podziałem punktów, a bezbramkowy rezultat to scenariusz, z którego zadowolony może być wyłącznie miejscowy beniaminek. Passa spotkań bez triumfu w obozie gości staje się coraz bardziej palącym problemem.
Festiwal strzeleckiej nieporadności
Patrząc na poczynania piłkarzy z Krakowa, można odnieść wrażenie, że bramka rywali jest dla nich zaczarowana. Choć statystyki zespołu pod wodzą Bartosza Grzelaka wyglądają fatalnie (zero wygranych, siedem remisów i jedna porażka), trudno winić wyłącznie szkoleniowca za katastrofalną skuteczność jego podopiecznych. Przyjezdni przeważali na murawie, ale koncertowo marnowali wykreowane szanse.
Pierwsza część spotkania obfitowała w sytuacje, które po prostu musiały zakończyć się golem dla gości. Swoich sytuacji nie wykorzystali m.in. Martin Minczew (trafił w bramkarza), Dijon Kameri (trafił w obramowanie bramki) i Ajdin Hasić (nie trafił w bramkę).
Po zmianie stron jakość ataków krakowian drastycznie spadła. Zamiast szukać lepiej ustawionych partnerów, gracze forsowali samolubne rozwiązania, co notorycznie kończyło się stratami podczas szybkich wyjść. Jedynym celnym uderzeniem wartym odnotowania była próba z dystansu Hasicia.
Dla wrocławian z kolei niedzielne popołudnie było niezwykle trudne pod kątem kreowania gry. Zespół był praktycznie bezzębny w ofensywie, a gdy już miał okazję, to te były marnowane, jak w przypadku Przemysława Banaszaka. Absolutnym bohaterem gospodarzy okrzyknięto z kolei Karola Niemczyckiego, który swoimi pewnymi interwencjami zagwarantował drużynie cenny punkt.
W końcowych fragmentach rywalizacji miejscowi musieli skupić się wyłącznie na rozpaczliwej defensywie. Lamine Ba wyjątkowo ostro potraktował Mateusza Praszelika, a jego faul wyprostowaną nogą na piszczel poskutkował wyrzuceniem z boiska. Mimo gry w osłabieniu przez ponad dziesięć minut, obrona gospodarzy nie skapitulowała, ponieważ niemrawa postawa Cracovii nie pozwoliła jej na przekucie liczebnej przewagi w zwycięskie trafienie.
AŁ
Fot.: Artur Barbarowski/East News
