Sensacyjny zwrot w sprawie Arkadiusza Milika
Jeszcze niedawno wydawało się, że Arkadiusz Milik będzie musiał szukać nowego klubu. Sytuacja polskiego napastnika niespodziewanie się jednak zmieniła. Luciano Spalletti ma cenić jego umiejętności, a według „La Gazzetta dello Sport” 32-latek może nawet rozpocząć nowy sezon jako pierwszy wybór Juventusu na pozycji numer dziewięć.
Przyszłość Arkadiusza Milika w Juventusie jeszcze kilka miesięcy temu wydawała się przesądzona. Polak przez bardzo długi czas zmagał się z problemami zdrowotnymi, praktycznie nie pojawiał się na boisku, a włoski klub miał rozglądać się za innymi rozwiązaniami w ofensywie. Teraz sytuacja zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.
Milik regularnie otrzymuje szanse podczas okresu przygotowawczego i najwyraźniej przekonuje do siebie Luciano Spallettiego. Według informacji „La Gazzetta dello Sport” napastnik może niespodziewanie stać się bardzo ważną postacią Juventusu, a nawet rozpocząć sezon jako podstawowa „dziewiątka”.
Juventus rozegrał do tej pory cztery mecze sparingowe. Zremisował bezbramkowo z FC Basel, a następnie pokonał Standard Liege 1:0, OGC Nice 2:0 oraz Chelsea 1:0. Szczególnie interesujące z polskiej perspektywy były dwa ostatnie spotkania.
Zarówno przeciwko Nicei, jak i Chelsea Milik znalazł się w podstawowym składzie. Nie miał być to przypadek. Spalletti wysoko ocenia doświadczonego napastnika przede wszystkim za jego umiejętność czytania gry oraz dobre warunki fizyczne. Wszystko wskazuje na to, że Polak w trakcie przygotowań systematycznie przesuwa się w górę klubowej hierarchii.
To spora zmiana względem wcześniejszych przewidywań. Jeszcze niedawno trudno było zakładać, że Juventus będzie chciał oprzeć swoją ofensywę na zawodniku, którego w ostatnich sezonach tak mocno ograniczały problemy zdrowotne. Według włoskich mediów sytuacja zaszła już na tyle daleko, że Milik ma duże szanse, aby być pierwszym wyborem sztabu przy obsadzaniu pozycji środkowego napastnika.
Juventus nie pozyskał dotychczas zawodnika, który definitywnie rozwiązałby problem na tej pozycji. Z klubem byli łączeni między innymi Randal Kolo Muani oraz Joshua Zirkzee, ale żaden z tych transferów nie został zrealizowany. W dodatku pojawiają się wątpliwości, czy obaj pasowaliby do planu Spallettiego. To otwiera Milikowi drogę do kolejnych szans.
Włoskie media podkreślają jednak, że okres przygotowawczy wciąż jest dla Polaka swego rodzaju testem. Najważniejsza pozostaje odpowiedź na pytanie, czy jego organizm będzie w stanie wytrzymać obciążenia całego sezonu. To właśnie zdrowie pozostaje największą niewiadomą w przypadku polskiego napastnika. Ostatnie sezony były dla niego niezwykle trudne.
