feta z mariuszem jopem na konferencji prasowej

Wisła Kraków wraca do Ekstraklasy

Fot. eastnews
2026-05-09

W piątkowy wieczór stadion przy ul. Reymonta przestał być obiektem sportowym, a stał się centrum krakowskiej euforii. Po latach bolesnych rozczarowań i walki na zapleczu, sędzia zagwizdał po raz ostatni, pieczętując powrót „Białej Gwiazdy” tam, gdzie jej miejsce – do Ekstraklasy. Trener Mariusz Jop mógł w końcu odetchnąć i rzucić krótkie: „Nareszcie!”. 

Mecz z Chrobrym Głogów (2:0) był jedynie formalnością, choć piłkarze Wisły od pierwszej minuty grali tak, jakby od tego wyniku zależało ich życie. Przy 33-tysięcznej publiczności i obecności byłych zawodników klubu, takich jak Semir Stilić czy Marcelo, krakowianie pokazali futbol godny najwyższej klasy rozgrywkowej. Wisła nie tylko zapewniła sobie awans, ale jest o krok od mistrzostwa I ligi. Obecnie ma osiem punktów przewagi nad Śląskiem Wrocław, któremu do końca sezonu zostały tylko trzy spotkania. 

Awans to jednak nie wszystko. W kulisach stadionu równie głośno co o bramkach, mówiło się o wielkich pieniądzach. Tematem numer jeden jest potencjalne wejście do klubu Wojciecha Kwietnia, właściciela Wieczystej Kraków.

Spekulacje nabrały tempa po doniesieniach, że Wieczysta może wycofać się z zawodowego futbolu na rzecz zainwestowania w Wisłę. Piotr Wołosik z „Przeglądu Sportowego Onet” ujawnił konkretną kwotę: 15 mln złotych za 25–30% akcji klubu.

Prezes Wisły, Jarosław Królewski, mimo radosnego nastroju, postawił sprawę jasno. Nie zamierza bawić się w pośrednika ani rzecznika potencjalnych inwestorów. Zapowiedział, że jeśli ktoś chce inwestować w Wisłę, to powinien zgłosić się i powiedzieć, że chce być jej częścią.

Fot.: WOJCIECH MATUSIK / POLSKAPRESS/Polska Press/East News 

iparts.pl
Zobacz także