Piłkarze Śląska pobici na mieście!
Wrocławski Śląsk przechodzi obecnie przez prawdziwą czarną serię. Gdy wydawało się, że milionowa kara od PZPN i zamieszanie wokół sekcji kobiecej to szczyt problemów, nadeszła noc z soboty na niedzielę (21–22 marca), która przeniosła kryzys z gabinetów prosto na ulice miasta, a ucierpiał w niej jeden z zawodników.
Po zremisowanym 1:1 meczu z Puszczą Niepołomice, grupa około dziesięciu zawodników Śląska postanowiła wykorzystać wolne od sztabu szkoleniowego na wspólne wyjście. Niestety, „integracja” zakończyła się brutalnym atakiem pod jednym z klubów w centrum Wrocławia. Ofiarami napaści padli kapitan drużyny Piotr Samiec-Talar oraz pomocnik Patryk Sokołowski.
Z relacji świadków oraz nagrań, do których dotarła „Gazeta Wrocławska”, wyłania się obraz agresji wobec zawodników. Piłkarze czekali na taksówkę i zostali osaczeni przez młodego mężczyznę. Piotr Samiec-Talar, choć był zaczepiany i uderzony, nie odniósł poważniejszych obrażeń, a Patryk Sokołowski przyjął znacznie silniejszy cios, który okazał się fatalny w skutkach. Pomocnik, który był filarem drużyny (25 występów w tym sezonie), doznał złamania żuchwy. Kontuzja może spowodować koniec sezonu.
Prezes Śląska, Remigiusz Jezierski, nie gryzie się w język i nazywa sprawę po imieniu: to była napaść. Klub zapowiedział pełne wsparcie prawne i medyczne dla poszkodowanych oraz ścisłą współpracę z policją w celu ujęcia sprawcy.
AŁ
Fot.: OSKAR NOWAK/Polska Press/East News
