Raków wyrzuca Cracovię z Pucharu Polski
Raków z łatwością pokonał w meczu 1/16 Pucharu Polski Cracovię 3:0. Goście na mecz totalnie "nie dojechali" i długimi momentami wyglądali jak przeciwnik z niższej klasy rozgrywkowej.
Strzelanie goli przez Jonatana Brunesa rozpoczęło się w 13. minucie. Najpierw zgraną przez Frana Tudora piłkę głową w pole karne próbował opanować Patryk Makuch, ta odskoczyła mu, ale ostatecznie spadła pod nogi Norwega, który pewnym strzałem pokonał golkipera. Swoje drugie trafienie Brunes zanotował w 40. minucie gry. Wrzutka Marko Bulata z rzutu wolnego w pole karne wydawała się za krótka, ale świetnie głową zagrał Brunes - odwrócony tyłem do bramki przedłużył dośrodkowanie na tyle skutecznie, że wpadło ono do bramki.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił i Raków nadal dominował W 64. minucie Makuch dostał prostopadłą piłkę z połowy Rakowa, urwał się obronie i popędził do sytuacji sam na sam, ale w niej uderzył wprost w bramkarza. Kolejny celny strzał gospodarze oddali w 72. minucie. Po rzucie rożnym posłanym w pole karne pojedynek w powietrzu wygrał Apostolos Konstantopoulos, ale uderzenie Greka poleciało tam, gdzie ustawiony był Henrich Ravas.
W końcówce meczu na boisko wszedł Lamine Diaby Fadiga i był niezwykle groźny. Najpierw w 76. minucie ostrzegł przeciwników i strzałem z dystansu trafił w poprzeczkę. Celownik lepiej nastawił kilka minut później - po poślizgnięciu się Bosko Sutalo na linii środkowej Gwinejczyk przejął piłkę i ruszył na bramkę. Został dogoniony przez stoperów Cracovii, dlatego zwolnił, zwiódł jednego z defensorów i technicznym strzałem sprzed pola karnego ustalił wynik meczu.
AŁ
Fot.: Grzegorz Wajda/REPORTER
