Raków zamierza oszczędzać
Ostatnie tygodnie są bardzo intensywne w Częstochowie. Raków stoi przed szansą na historyczny sukces, dużo dzieje się też wokół sztabu szkoleniowego. Wiadomo już, kto będzie szkoleniowcem zespołu w przyszłym sezonie. Nowy trener nie będzie mógł wydawać pieniędzy tak swobodnie, jak Marek Papszun.
W ostatnich latach Raków uchodzi za wzór prowadzenia klubu piłkarskiego w Polsce. Częstochowianie systematycznie budowali swoją pozycję, duży wkład w to miał Marek Papszun. Dzisiaj już wiadomo, że szkoleniowiec opuści klub wraz z końcem sezonu, zastąpi go Dawid Szwarga. Jednak to nie jedyna zmiana, jaką czeka częstochowski klub. Wygląda na to, że po latach dużych wydatków przez częstochowian, teraz właściciel klubu zamierza działać nieco oszczędniej. Tak wynika z wypowiedzi Michała Świerczewskiego.
W rozmowie z Dawidem Dobraszem z portalu „meczyki.pl”, przyznał, że Raków zamierza w bardziej efektywny sposób wydawać pieniądze. Według portalu „Transfermarkt” częstochowianie podczas letniego i zimowego okienka wydali około 1,85 mln €. Takie wydatki nie powtórzą się przed tym sezonem. Świerczewski stwierdził, że Raków nie powinien zapłacić latem za piłkarzy więcej niż 500 tys. €!
To bardzo mała kwota jak na przyszłego mistrza Polski. Do tego można dodać jeszcze około 800 tys. € za wykupienie Stratosa Svarnasa. Właściciel Rakowa przyznał, że klub będzie się rozglądał za piłkarzami dostępnymi jako wolny transfer oraz zamierza wypożyczać zawodników. Świerczewski przyznał, że klubu nie stać aktualnie na to, żeby wydawać aktualnie więcej na piłkarzy.
