Warta nie pozwoliła Stali odskoczyć

Warta nie pozwoliła Stali odskoczyć

Fot. GLOS WIELKOPOLSKI/Polska Press/East News
2022-11-11

Przed sezonem chyba nikt nie zakładał scenariusza, w którym mecz pomiędzy Wartą a Stalą Mielec będzie decydował o tym, która z tych drużyn będzie mogła zimować na podium Ekstraklasy. Tak się jednak stało i dzisiaj w Grodzisku byliśmy świadkami meczu o czołową trójkę. Dzisiaj jednak padł remis i obydwie drużyny spędzą zimę w czołówce tabeli. 

Pomimo tego, że obydwie drużyny są w wysokiej dyspozycji, starcie pomiędzy tymi drużynami nie było wielkim widowiskiem. Co prawda, obu drużynom nie można było odmówić zaangażowania, lecz był to typowy mecz walki. Częściej przy piłce byli Zieloni, Stal za to była mocno wycofana i czekała na błąd gospodarzy. Przez to w pierwszej części działo się niewiele. Więcej kopania po kościach i niedokładnych podań niż poważnych akcji bramkowych.

Po przerwie Zieloni mocno ruszyli do ataku. Zagrożenie pod bramką gości stworzyli m.in. Miguel Luis, Maenpaa oraz Szmyt. Zabrakło jednak dokładności przy ich finalizacji, przez co po 60 minutach meczu nadal było 0:0. 

W kolejnej fazie meczu Stal już nie dawała się zepchnąć to tak głębokiej defensywy, jak wcześniej. Mielczanie zaczęli się odgryzać Zielonym i wyprowadzać groźne ataki. Jeden z nich zakończył się skutecznym uderzeniem Hamulicia. Holenderski napastnik potwierdził swoją wysoką formę wykorzystując błąd bramkarza Warty. Jędrzej Grobelny dał sobie odebrać piłkę, snajper Stali to wykorzystał i było 0:1. Warta kompletnie się pogubiła po stracie bramki i miała ogromne problemy z tym, żeby powalczyć o wyrównujące trafienie. Dopiero w 92. minucie Szczepański dorzucił na głowę Grzesika a ten zdobył wyrównujące trafienie dla gospodarzy. Mecz zakończył się remisem 1:1.

Zobacz także