Co z nowym trenerem w Kielcach?

Co z nowym trenerem w Kielcach?

Fot. Grzegorz Ksel/REPORTER
2022-11-02

Powrót Korony do Ekstraklasy zdecydowanie odbiega od oczekiwań, jakie były w Kielcach. Złocisto-krwiści są na miejscu spadkowym, za co pracą przypłacił Leszek Ojrzyński. Na razie w drużynie beniaminka zdecydowano się na opcję tymczasową.

Ojrzyński to prawdziwa legenda klubu z Kielc, ponad 10 lat temu jego „banda świrów” siała prawdziwy postrach w Ekstraklasie. Władze oraz kibice Korony liczyły, że tym razem będzie podobnie i szkoleniowiec z przeciętnych zawodników zbuduje zespół, który będzie się plasował co najmniej w środku tabeli w Ekstraklasie. Niestety dla nich, nic dwa razy się nie zdarza i złocisto-krwiści są na miejscu spadkowym. Jedyne co może im przypominać poprzedni zespół Ojrzyńskiego to duża liczba fauli, Korona pod tym względem jest najlepsza w lidze. 

Za słabe wyniki drużyny pracę stracił Leszek Ojrzyński. Szkoleniowiec, który wprowadził kielczan do Ekstraklasy, w niedzielę musiał się pożegnać z drużyną. Jego miejsce zajął dotychczasowy asystent – Kamil Kuzera. To właśnie ten szkoleniowiec poprowadzi drużynę w dwóch ostatnich meczach w tym roku. 

Niewykluczone jednak, że dla Kuzery starcia z Lechem oraz Widzewem nie będą ostatnimi na ławce trenerskiej klubu z Kielc. Władze złocisto-krwistych dopiero sondują możliwość zatrudnienia nowego szkoleniowca i jeśli zespół pod wodzą Kuzery dobrze się spisze w dwóch spotkaniach to możliwe, że otrzyma on szansę walki razem z drużyną o utrzymanie w Ekstraklasie. Jeśli ten pomysł nie wypali, to władze Korony poszukają nowego trenera, na razie mówi się o ewentualnym zatrudnieniu Tomasza Tułacza z Puszczy Niepołomice lub Dariusza Dudka. 

Zobacz także