Pasy zatrzymane w Mielcu

Pasy zatrzymane w Mielcu

Fot. Lukasz Gdak/East News
2022-08-05

W piątkowe popołudnie kibice w Mielcu wykupili wszystkie bilety. Dość niespodziewanie starcie Stali z Cracovią było pojedynkiem drużyn z czołówki tabeli. Widowisko wprawdzie pod względem jakości piłkarskiej nie stało na najwyższym poziomie, lecz piłkarze zostawili dużo zdrowia na murawie. Stal pokonała Cracovię. 

Cracovia idealnie wystartowała w sezonie 2022/2023. 3 zycięstwa i to za każdym razem z czystym kontem robią duże wrażenie. Jednak mielczanie też mogą być zadowoleni z tego, co osiągnęli w pierwszych kolejkach. 4 oczka i 5. miejsce w tabeli to przyzwoity wynik drużyny, która przed sezonem była skazywana na pożarcie. 

Spotkanie rozpoczęło się od ataków Stali, jednak nie wynikało z nich duże zagrożenie dla Niemczyckiego. Pierwszy celny strzał mielczanie oddali w 11. minucie, kiedy to Wlazło uderzył z woleja, jednak czujny był golkiper Cracovii. Dość niespodziewanie w pierwszej części to piłkarze Stali byli groźniejsi i częściej gościli w polu karnym przyjezdnych. Ich próby zostały wynagrodzone pod koniec pierwszej połowy. Wtedy to Stal kombinacyjne rozegrała rzut wolny, Matras skierował piłkę w pole karne a do własnej siatki trafił Pestka. W ten sposób Cracovia straciła pierwszą bramkę w sezonie. 

Goście słabo zakończyli pierwszą część i równie źle weszli w drugą połowę. Już w 54. minucie Jablonsky sfaulował piłkarza gospodarzy w polu karnym. Po analizie zapisu VAR sędzia wskazał na rzut karny, dodatkowo obrońca Pasów otrzymał zółtą kartkę, a że była to już jego drugie ostrzeżenie to musiał opuścić boisko. Do rzutu karnego podszedł Domański i podwyższył prowadzenie gospodarzy. Do końca spotkania mielczanie kontrowali przebieg gry i zasłużenie pokonali Cracovię 2-0.

Zobacz także