martinez lukaku milan

Derby Mediolanu dla Interu, dublet Martineza

Fot. East News
Piro Shop
2021-02-21

W derbach Mediolanu zdecydowane zwycięstwo 0:3 odniósł Inter. Mecz ten był pokazem gry duetu Martinez-Lukaku, którzy wspólnie zdobyli wszystkie 3 bramki. Z wyjątkiem początku drugiej połowy Milan był całkowicie zdominowany przez Inter i zasłużenie przegrał spotkanie 23. kolejki Serie A.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia ze strony gości. W 5. minucie doskonałe podanie otrzymał Romelu Lukaku, który po dynamicznym wejściu znalazł się w polu karnym Milanu. Tam płaskim podaniem po ziemi próbował wyłożyć piłkę Lautaro Martinezowi, jednak we wszystko wmieszał się obrońca gości Simon Kjaer, który wybił piłkę. Nie zrobił tego jednak dostatecznie dobrze, ponieważ ta po paru chwilach znalazła się ponownie w posiadaniu Lukaku, a Belg tym razem już skutecznie z narożnika pola karnego dośrodkowaniem odnalazł Martineza, który pewnym strzałem głową pokonał Gianluigiego Donnarummę. Pierwszy kwadrans to zdecydowana dominacja Interu. Po upływie 30. minut w końcu do głosu doszli zawodnicy Milanu, którzy w 33. minucie stworzyli sobie najlepszą w tym meczu sytuację — po wstrzeleniu piłki w pole karne przez Francka Kessiego obserwowaliśmy kolejny brak komunikacji w szeregach gości, a dokładnie na linii Alessandro Bastoni-Stefan de Vrij. Piłka ostatecznie trafiła do Theo Hernandeza, który oddał strzał po ziemi w kierunku prawego słupka bramki Handanovica, a piłka o centymetry minęła jednak cel. W 36. minucie aktywny na lewym skrzydle do Perisic wbiegł z futbolówką w pole karne i oddał strzał na bramkę Milanu, uderzenie odbił Donnarumma, a dobitka Martineza przeleciała nad bramką gospodarzy. Na drugą celną próbę Milanu w tym meczu musieliśmy czekać do 37. minuty, kiedy na strzał zza pola karnego zdecydował się Ibrahimovic, ale bez większych kłopotów wyłapał go bramkarz Interu. Kiedy zawodnicy Milanu szykowali się już na przerwę, Inter miał jeszcze jedną okazję na zdobycie bramki. Do rzutu wolnego w okolicach prawej strony pola karnego Milanu podszedł Christian Eriksen, do jego dośrodkowania w pole karne najlepiej wyskoczył Milan Skriniar, jednak jego strzał głową przeleciał nad bramką Milanu. Pierwsza połowa została zdominowana przez zespół Interu, który kończy ją, prowadząc 1:0. Zespół gości lepiej wszedł w ten mecz i stworzył zdecydowanie więcej groźnych sytuacji. Milan wydawał się ospały, a jego akcje były zbyt schematyczne.

Przerwa bardzo dobrze zrobiła zawodnikom Milanu, ponieważ druga połowa rozpoczęła się od ich huraganowych ataków. Wszystko zaczęło się od rzutu rożnego z 47. minuty, kiedy to piłka po wybiciu z rogu boiska trafiła do Ibrahimovica, lecz jego piękny strzał głową wybił Handanovic. Nie był to jednak koniec tej akcji. Po zagraniu tym razem z prawego skrzydła ponownie w roli głównej byli Ibrahimovic i Handanovic — ten pierwszy oddał celny strzał głową, a drugi kolejny raz obronił go w pięknym stylu. Już minutę później ponownie zakotłowało się pod bramką gości, kiedy na strzał z 14. metra zdecydował się Sandro Tonali. Piłka po jego uderzeniu zmierzała pod poprzeczkę bramki Interu, lecz ponownie została wybita przez bramkarza gości. Po naporze ze strony gospodarzy do głosu doszedł Inter, który w 57. minucie przeprowadził akcję bramkową. Po akcji prawym skrzydłem Achrafa Hakimiego piłka trafiła w pole karne, gdzie po dwóch podaniach otrzymał ją Martineza, który bez zastanowienia oddał strzał w lewy dolny róg bramki Milanu, zdobywając swojego drugiego w tym meczu gola. Okazję na podwyższenie rezultatu miał w 63. minucie Lukaku — po prostopadłym podaniu doszedł do sytuacji sam na sam, ograł nadciągającego z odsieczą obrońcę, a następnie oddał strzał wprost w interweniującego Donnarummę. Co się nie udało w 63, udało się w 65. minucie. Podanie z głębi pola trafiło w okolicach środka boiska do Lukaku, który przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów i oddał strzał z linii pola karnego — piłka przeleciała obok bezradnego Donnarummy i wpadła do siatki w prawym dolnym rogu jego bramki. Mimo zmian ze strony Milanu gospodarzom nie udało się zdobyć nawet bramki honorowej. Mecz ostatecznie kończy się wynikiem 0:3 i dzisiejszego wieczoru Mediolan będzie czarno-niebieski.

Fot.:MIGUEL MEDINA/AFP/East News