milik debiut

Ligue 1: Szybki i nieudany debiut Milika

Fot. East News
Piro Shop
2021-01-24

Już drugiego dnia pobytu w Olympique Marsylia Arkadiusz Milik zadebiutował w barwach francuskiego zespołu w starciu ligowym. Jego nowa drużyna przegrała jednak na wyjeździe 3:1 z AS Monaco, a przy jednej ze straconych bramek Polak mógł zachować się zdecydowanie lepiej.

Faworytem tego spotkania byli gospodarze, którzy ostatnio są w znakomitej formie. Drużyna z księstwa nie przegrała ligowego pojedynku od 5 meczów, a w tabeli Ligue 1 znajdowała się wyżej od OM. Pierwsza połowa miała jednak niespodziewany przebieg. Jako pierwsi bramkę zdobyli goście — Duje Caleta-Car posłał długą piłkę z własnej połowy, do szybciej od obrońców Monaco doszedł do nich Nemanja Radonjic, a w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi na skuteczną interwencję i otworzył wynik spotkania. Jak się później okazało, było to jedyne celne uderzenie w światło bramki, jakie oddali podopieczni Andre Villas-Boasa.

Monaco rozpoczęło swoje ataki tuż po rozpoczęciu drugiej połowy, a wyrównanie przyszło już w 47 minucie — dośrodkowanie w pole karne z rzutu rożnego posłał Aleksandr Golovin, a najwyżej w nim wyskoczył Guillermo Maripan i głową skierował piłkę do siatki. Chwilę później powinno być już 2:1, ale doskonałą okazję po prostopadłym podaniu Youssoufa Fofany zmarnował Wissam Ben Yedder, który uderzył w sam środek bramki. W 51 minucie znów groźnie było po stałym fragmencie gry, a stuprocentową okazję po wrzutce Golovina zmarnował Aurelien Tchouameni. Wielu kibiców z Polski oglądało ten mecz dla Arkadiusza Milika, który dostał w swoim debiucie aż 30 minut. Nie można jednak powiedzieć, że dobrze wykonał swoją pracę, bo nie najlepiej zachował się przy stałym fragmencie gry, który na gola zamienili gospodarze — w 71 minucie Milik ustawiony na piątym metrze nie zaatakował piłki lecącej około metr od niego, a problemów z wykorzystaniem sytuacji miał niekryty Tchouameni. Choć Polak nie słynie z dobrej gry defensywnej, to również w ofensywie nie pokazał się z dobrej strony. Według statystyk francuskich portali miał on 12 kontaktów z piłką, 6 z jego 8 podań dotarło do adresata, ale wygrał tylko 1 z 6 pojedynków z graczami Monaco. Polak nie miał też żadnej okazji strzeleckiej ani nie wykreował żadnej swoim kolegom. Nie można jednak powiedzieć, że to przez błąd Milika jego nowy zespół przegrał — w doliczonym czasie gry przepiękną bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył Stefan Jovetić i ustalił wynik spotkania.

Fot.:CARLO HERMANN/AFP/East News