mateusz klich premierowy gol

Polacy w Premier League: Podsumowanie 1. kolejki

Fot. East News
Piro Shop
2020-09-14

Dwóch debiutantów, dwóch powracający do Premier League zawodników i dwóch ligowych wyjadaczy - tak wygląda skład krajowej reprezentacji w obecnym sezonie Premier League. Nie wszyscy rozpoczęli jednak rozgrywki w wymarzony sposób.

Sensacyjna decyzja Hasenhuttla - Bednarek zmieniony w przerwie!

Taka sytuacja to absolutna rzadkość, dlatego martwić może, że miała miejsce już w przerwie. Jan Bednarek nie dokończył spotkania 1. kolejki Premier League przeciw Crystal Palace. Polak był jak do tej pory ulubieńcem austriackiego szkoleniowca i pewnym ogniwem defensywy Southampton, a mecze opuszczał tylko w przypadku kontuzji. Szczęście w nieszczęściu, że tym razem nie chodziło o uraz - Hasenhuttl ściągnął Bednarka w przerwie spotkania przy wyniku 1:0 dla Orłów (przy straconym golu Polak nie zawinił), a swoją decyzję na konferencji prasowej uzasadnił potrzebą wprowadzenia Jannika Vestergaarda, który lepiej operuje długimi piłkami i jest solidniejszy przy ofensywnych stałych fragmentach gry. Hasenhuttl miał rację - Duńczyk po jednym z rzutów wolnych zgrał głową piłkę do Che Adamsa, a ten uderzył wprost w Vicente Guaitę. Ostatecznie Świętym nie udało się strzelić bramki wyrównującej, a wynik nie uległ zmianie. W najbliższej kolejce Southampton zagra na własnym boisku z Tottenhamem, a występ Bednarka od pierwszej minuty stoi pod znakiem zapytania.

W kadrze Crystal Palace nie zmieścił się Jarosław Jach.

Klich z premierowym golem!

O miejsce w składzie nie powinien natomiast drżeć Mateusz Klich. Leeds jako beniaminek przeprowadziło kilka transferów, jednak według Marcelo Bielsy wzmocnienia nie wymagała jedynie linia środkowa, w której występuje Polak. Choć podopieczni Argentyńczyka przegrali na wyjeździe z Liverpoolem 3:4, to wielu ekspertów podkreślało ich fantastyczną grę. Leeds nie miało kompleksów i długimi fragmentami grało z Mistrzami Anglii jak równy z równym. Dla polskich kibiców ważną informacją będzie także dobrzy występ Mateusza Klicha, który okraszony został jednym trafieniem - w 66 minucie pomocnik wbiegł w pole karne, idealnie przyjął wrzutkę Heldera Costy, a następnie uderzeniem z woleja nie dał szans Alissonowi. Trafienie Klicha wyrównało stan spotkania, jednak korzystnego wyniku nie udało się dowieźć do końca. Polak został zmieniony w 81 minucie, a chwilę później bramkę z rzutu karnego po błędzie Rodrigo zdobył Mohamed Salah - najlepszy aktor tego widowiska, który spotkanie zakończył z trzema golami.

W kadrze meczowej zabrakło miejsca dla Mateusza Bogusza.

Grosicki obejrzał mecz z ławki

Trudny sezon czeka Kamila Grosickiego. Polak nie jest pierwszym wyborem Slavena Bilicia, a jego sytuacja skomplikowała się dodatkowo po wykupieniu Grady'ego Diangany z West Hamu. To właśnie młody Anglik oraz kupiony kilka tygodni wcześniej Matheus Pereira zagrali przez 90 minut przegranego przez West Brom spotkania z Leicester City 0:3. Warto zauważyć, że skrzydłowi The Baggies nie prezentowali się z dobrej strony, dlatego zaskoczeniem był brak szansy dla Grosickiego. Polak swoich okazji na grę będzie musiał szukać w kolejnych spotkaniach - najbliższa okazja w wyjazdowym pojedynku z Evertonem, który otworzy drugą serię gier. 

Dwa strzały i dwie stracone bramki Fabiańskiego

Łukasz Fabiański już od 4 kolejek czeka na czyste konto w ligowym spotkaniu. Nie udało się to również na rozpoczęcie sezonu Premier League - w ramach 1. kolejki West Ham podejmował na własnym boisku Newcastle i przegrał w bardzo słabym stylu. Za występ zespołu przeprosił Declan Rice i otwarcie przyznał, że Młoty zagrały beznadziejnie indywidualnie oraz drużynowo. Nie pomógł również Fabiański - pierwszą bramkę stracił w 56 minucie, a strzelił ją nowy nabytek Srok Callum Wilson. Wykorzystał on złe wyjście z bramki Polaka i dość ostrym wejściem wyprostowaną nogą zaatakował bezpańską piłkę - po starciu z napastnikiem Fabiański upadł na murawę, jednak sędzia uznał, że gol został zdobyty prawidłowo. Szans na dobrą interwencję Fabian nie miał jednak w 88 minucie - niekryty Jeff Hendrick po podaniu Miguela Almirona uderzył z 17 metrów pod poprzeczkę i ustalił wynik spotkania. Kolejna szansa na zachowanie ligowego czystego konta West Ham będzie miał w starciu z Arsenalem.

Fot.:Pool AFP/Associated Press/East News