west ham sparing

Premier League: West Ham wygrał dwa sparingi w tym samym czasie

Fot. East News
Piro Shop
2020-08-25

Do ciekawego wydarzenia doszło podczas przedsezonowych przygotowań West Hamu. Młoty rozegrały dwa wyjazdowe sparingi w tym samym czasie i oba wygrały! Oba stadiony dzieliło blisko 200 kilometrów.

Niecodzienna decyzja o rozegraniu dwóch spotkań w tym samym czasie była pomysłem Davida Moyesa. Szkoleniowiec West Hamu chciał się przyjrzeć jak największej liczbie zawodników, przed rozpoczynającym się za dwa tygodnie sezonem Premier League. Do kadry zostali dołączeni najbardziej obiecujący juniorzy, a następnie wszyscy zostali podzieleni na dwa zespoły - pierwszy pojechał do High Wycombe na pojedynek z Wycombe Wanderers, natomiast drugi do Ipswich by zmierzyć się z Ipswich Town. Szkot może być zadowolony z eksperymentu - choć sam przebywał jedynie na jednym meczu, oba zostały przez jego podopiecznych wygrane. Martwiące dla kibiców West Hamu może być jednak to, że w żadnym ze składów nie znalazł się Declan Rice. W mediach wiele mówi się o jego możliwym transferze do Chelsea. W sparingach nie zagrał również Łukasz Fabiański.

Na Adams Park Młoty pokonały Wycombe Wanderers 5:1. Strzelanie już w 6 minucie rozpoczął Arthur Masuaku, jednak najbardziej kuriozalne wydarzenie miało miejsce w 18 minucie - obrońca gospodarzy wycofał piłkę do własnego bramkarza, a ten podczas przyjęcia futbolówki popełnił błąd techniczny i ta wpadła do bramki. Kilkanaście minut później gospodarze trafili już do właściwej siatki - po stałym fragmencie gry jeden z testowanych zawodników trafił w poprzeczkę, a gola kontaktowego z najbliższej odległości strzelił Alex Samuel. W 35 minucie gola dla West Hamu po składnej kontrze i podaniu Andriya Yarmolenki zdobył Manuel Lanzini. Tuż przed przerwą na 4:1 podwyższył Jarrod Bowen, który dobił obroniony przez Davida Stockdale'a strzał Michaila Antonio. Ten sam zawodnik ustalił wynik spotkania w 59 minucie wykańczając wrzutkę Masuaku. 

Emocji nie zabrakło także w drugim pojedynku, a zdecydowanie wyróżnili się w nim Grady Diangana i Sebastian Haller. To właśnie oni stworzyli pierwszą bramkową okazję w końcówce pierwszej części gry, którą na gola zamienił Francuz. Dużo działo się natomiast od 60 minuty. Najpierw swojego drugiego gola zdobył Haller, a już minutę później kontaktową bramkę dla gospodarzy po dwójkowej akcji z Emyrem Huwsem strzelił wychowanek West Hamu Freddie Sears. Po kolejnych 120 sekundach Młoty wykorzystały stały fragment gry Diangany, po którym głową gola zdobył Tomas Soucek, a po kolejnych 45 sekundach wynik spotkania, kompletując hattricka, ustalił Haller.

Fot:AP/Associated Press/East News