Nicolas Pepe

11 najgorszych letnich transferów w Premier League

Fot. EastNews
Piro Shop
Komentarze (0) 2019-10-09

Dziennikarze The Sun ogłosili swoją jedenastkę najgorszych transferów letniego okienka transferowego. Choć wiele nominacji jest jak najbardziej zasłużonych, to znalazłoby się kilku zawodników, którzy zasłużyli na nie bardziej. 

Dziennikarze The Sun zdecydowali się na ustawienie 1-3-4-3. Choć wielu piłkarzy znalazło się na liście ze względu na bardzo słabą dyspozycję lub brak gry spowodowany kontuzjami, lub brakiem umiejętności, to kilka wyborów jest wątpliwych. Wśród nich można podać między innymi Roberto, czyli rezerwowego bramkarza West Ham United. Pracownicy The Sun uznali, że rezerwowy bramkarz Espanyolu, który został przez Młoty zakontraktowany z wolnego transferu i ma odgrywać rolę jedynie rezerwowego dla Łukasza Fabiańskiego, zasługuje na nominację bardziej, niż między innymi ceniony i szanowany za swoje poprzednie sezony w Bundeslidze Ralph Fahrmann (który przez liczne kontuzje zaliczył tylko jeden, trwający zaledwie 21 minut ligowy występ w barwach Norwich City).

Zestawienie obrońców otwiera Joao Cancelo z Manchesteru City. Obywatele zapłacili za Portugalczyka 65 milionów Euro, a ten dopiero w poprzedniej kolejce zanotował debiut w Premier League od pierwszej minuty. Do tej pory regularnie przegrywał rywalizację z Kylem Walkerem, a w spotkaniu z Wolverhampton (0:2) wystąpił na nienaturalnej dla siebie pozycji lewego obrońcy. Innymi obrońcami zakwalifikowanymi jako najgorsze letnie transfery w Premier League są Jesus Vallejo z Wolverhampton (który zanotował jedynie 90 minut w starciu z Chelsea, a jego zespół stracił wówczas 5 goli) oraz Craig Dawson (który rozczarowuje podobnie jak cała ekipa Watfordu). Do listy tej można było zaliczyć również Angelino, który nie może wygrać rywalizacji na lewej obronie Manchesteru City z Oleksandrem Zinchenką i Benjaminem Mendym.

Listę pomocników otwiera kolejny zawodnik West Hamu Pablo Fornals. Hiszpan został zakupiony do zespołu Manuela Pellegriniego za 28 milionów Euro i po bardzo udanych Młodzieżowych Mistrzostwach Europy kreowany był na jednego z liderów Młotów. Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna, a Fornals na boisku pojawia się zazwyczaj z ławki rezerwowych i nie wnosi do gry niczego pozytywnego. Kolejnym piłkarzem na liście jest Danny Drinkwater, który ostatnio po raz kolejny znalazł się na czołówkach gazet. Niestety znów był to skandal obyczajowy, a nie dobra gra byłego reprezentanta Anglii. Rozczarowaniem według dziennikarzy jest również Christian Pulisic. Amerykanin trafił do Chelsea za 65 milionów funtów i miał zastąpić Edena Hazarda. Niestety dla The Blues zanotował jedynie dwie ligowe asysty, a pierwszym wyborem na jego pozycji jest Mason Mount. Skład linii pomocy uzupełnił Alex Iwobi mający problemy z wywalczeniem miejsca w składzie Evertonu, choć wydano na niego ponad 30 milionów Euro. 

Wśród napastników prym wiedzie najdroższy transfer w historii Kanonierów - Nicolas Pepe. Arsenal zapłacił za niego 80 milionów Euro i choć Iworyjczyk zagrał we wszystkich spotkaniach tego sezonu, jak na razie zanotował tylko jedną bramkę i dwie asysty. Jego pierwszym partnerem w linii ataku najgorszych transferów Premier League jest Joelinton. Brazylijczyk za 45 milionów Euro trafił do Newcastle, gdzie miał stać się najlepszym strzelcem zespołu. Niestety nie udało mu się przełożyć na boiska Premier League skuteczności z Bundesligi i jak do tej pory zdobył jedynie jednego gola. Listę najgorszy transferów zamknął Che Adams, który w siedmiu występach dla Świętych jeszcze nie trafił do siatki. Gdyby w zestawieniu znalazłoby się jeszcze kilka wolnych pozycji, wpisać w nie można byłoby chociażby nieskutecznych Moise Keana z Evertonu (27,5 miliona Euro), Ismaillę Sarra z Watfordu (30 milionów Euro) i Ayoze Pereza z Leicester City (20 milionów Euro).

Fot.:AP/Associated Press/East News

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.