Górnik nie zagra u siebie?
Stadion Górnika nadal nie jest "przybity" przez PZPN jako gotowy do użytku. Dlaczego? "Leśne dziadki" nie kwapią się do odwiedzenia obiektu. Serwis Weszło! opublikował dziś krótką rozmowę z Hilarym Nowakiem z Komisji Licencyjnej.
O co właściwie chodzi? Hilary Nowak z Komisji Licencyjnej twierdzi, że wyśle eksperta na stadion w Zabrzu "wkrótce". Kiedy? Na dobrą sprawę nie wiadomo. Czemu nie teraz, by Górnik mógł jak najszybciej zagrać na swoim obiekcie? Nie wiadomo.
Oto rozmowa Weszło! z Nowakiem. Dość... dziwna.
- Chcieliśmy zapytać o sytuację ze stadionem Górnika. Dlaczego nie może pan do nich wysłać teraz przedstawiciela komisji, tak jak się tego domaga klub? Górnik twierdzi, że naniósł poprawki i stadion nadaje się do gry.
- Proszę pana, Górnik Zabrze doskonale wie... Ja nie... Pan ma upoważnienie do pośredniczenia między Górnikiem i Komisją Licencyjną?
- Nie.
- Ja w tej sprawie zdania nie zmienię, proszę pana. Będzie wysłany po posiedzeniu komisji odpowiedni ekspert i oceni czy stadion się nadaje. Od razu uprzedzam, że jeżeli stadion jest terenem budowy, to nie będzie takiej zgody.
- Ale stadion Legii Warszawa dwa lata temu też był placem budowy i można tam było rozgrywać mecze. Czym on się konkretnie różnił od tego w Zabrzu?
- Logicznie było wszystko, proszę pana, zrobione. Nic nie powodowało, że jest niebezpieczeństwo dla widzów.
- Górnik twierdzi, że u nich też już nie ma niebezpieczeństwa, tylko proszą, żeby ktoś od was przyjechał i to sprawdził.
- Widzę, że pan jest rzecznikiem Górnika, a nie bezstronnym dziennikarzem. Dziękuję. Do widzenia...
Efekt? Nadal nie wiadomo gdzie będzie grał Górnik...
