Kibice Śląska i Ruchu tuż obok siebie
W związku z niespełnianiem ligowych wymogów bezpieczeństwa przez nowy stadion Śląska Wrocław klub nie przyjmuje zorganizowanych grup kibiców gości. Fani chorzowskiego Ruchu, z którym WKS zmierzył się w sobotę zagościli jednak w stolicy Dolnego Śląska.
Chorzowianie nie mogli zostać wpuszczeni na sektor gości, ponieważ na jego użytkowanie podczas meczów ligowych zgody nie wydała spółka Ekstraklasa SA. Sympatycy Ruchu skorzystali więc z uprzejmości gospodarzy i oglądali mecz z ich sektorów.
Około 250 fanów Ruchu mogło więc wywiesić swoje flagi i dopingować zawodników z sektora przeznaczonego dla miejscowych, pomimo że obie ekipy nastawione są do siebie raczej wrogo. Fani zachowywali się wręcz wzorowo, nie dając służbom bezpieczeństwa żadnego pretekstu do interwencji.
Pokaz szacunku sięgającego ponad wzajemne animozje i absurdalne przepisy kibice dali jeszcze przed rozpoczęciem spotkania, kiedy "Niebiescy" sporą grupą oczekiwali na wejście na stadion. Pomimo kilkukrotnej przewagi liczebnej fani Śląska w żaden sposób nie niepokoili chorzowian, mijając ich bez żadnych oznak wrogości.
Przypomnijmy, że nie był to pierwszy gest solidarności miedzy tymi dwiema ekipami. Wiosną ubiegłego roku kibice Śląska nie mogli oficjalnie pojechać do Chorzowa na mecz, więc kibice Ruchu zgodzili się przyjąć 200 osobową delegację WKS-u na swoich sektorach.
