Miejsc noclegowych na Euro 2012 u nas dostatek

2011-01-24
Miejsc noclegowych na Euro 2012 u nas dostatek Na 500 dni przed rozpoczęciem Euro 2012 nie ma zagrożenia, że piłkarscy oficjele, a także zwykli kibice, nie będą mieli gdzie przenocować. W podsumowaniu przygotowań do mistrzostw Europy w piłce nożnej bardzo mało uwagi poświęca się tej kwestii. Koordynator krajowy ds. zakwaterowania dla kibiców w spółce PL.2012 Rafał Rosiejak wyjaśnia, że wynika to z faktu, że już od dawna nie spędza ona snu z powiek organizatorom Euro 2012.

Rosiejak przypomina, że turystów, którzy będą korzystać z bazy hotelarskiej w czasie tej imprezy, można podzielić na trzy grupy: tzw. rodzinę UEFA, drużyny piłkarskie oraz kibiców. Najmniejszego problemu nie ma z miejscami noclegowymi dla tej pierwszej. Potwierdza to Dorota Malinowska, konsultantka ds. nieruchomości hotelowych w międzynarodowej firmie doradczej Cushman & Wakefield (C&W). Malinowska zwraca uwagę, że rozszerzony został zakres kategorii hoteli, w których zakwaterowani mają być organizatorzy, działacze i VIP-y. Do obiektów pięcio- i czterogwiazdkowych dołączone zostały niektóre hotele o standardzie trzech gwiazdek. Wiele z nich powstało w ostatnich kilku latach, więc jakością często przewyższają swoje odpowiedniki w Europie Zachodniej. Według Rosiejaka np. w Warszawie, gdzie zostanie rozegrany mecz otwarcia, ćwierćfinał i półfinał, do dyspozycji rodziny UEFA powinno być ok. 6,1 tys. pokoi. Tymczasem władze Warszawy chwalą się, że w mieście i jego najbliższych okolicach będzie ich do czasu rozpoczęcia mistrzostw ponad 9 tys. w hotelach pięcio- i czterogwiazdkowych. W rezerwie ma być ponad tysiąc pokoi w wysokiej klasy apartamentach (zainteresowane są nimi m.in. ekipy telewizyjne) oraz 3,6 tys. miejsc w hotelach trzygwiazdkowych.

W koordynującej przedsięwzięcia przygotowawcze do Euro 2012 spółce PL.2012 nie przewidują również problemów z zakwaterowaniem drużyn piłkarskich. Czeka na nie 16 centrów pobytowych. A co z kibicami? Szacuje się, że przyjedzie ich do Polski nawet milion. Oczywiście nie wszyscy zjawią się w jednym mieście jednego dnia. Rafał Rosiejak zauważa, że - jak pokazały imprezy piłkarskie w Niemczech i Austrii - większość kibiców z biletami na mecz nie korzysta z noclegów. Po prostu jeszcze tego samego dnia wyruszą oni w drogę powrotną albo będą bawić się przez całą noc i wracać następnego dnia. W dniu rozgrywania meczu może więc zaistnieć potrzeba przenocowania w danym mieście ok. 20 tys. kibiców. Rosiejak jest pewny, że dla wszystkich wystarczy miejsc - jeśli nie w hotelach, to na pewno w licznych pensjonatach, motelach, schroniskach, na kempingach oraz kwaterach prywatnych i agroturystycznych. Spółka PL.2012 rozważa też możliwość wykorzystania akademików. Nie planuje natomiast tworzenia miasteczek namiotowych. W Niemczech i Austrii były wykorzystane w niewielkim stopniu.

Dodajmy, że polskie miasta są zaprawione w tego typu bojach. W czasie pielgrzymek papieskich zjeżdżały się tu setki tysięcy pielgrzymów. Np. w czasie wizyty Jana Pawła II w Warszawie w 1987 r. aż 1,5 mln wiernych uczestniczyło w mszy na Stadionie Dziesięciolecia.
iparts.pl