Kibice mogą liczyć tylko na samoloty

2011-01-22
Kibice mogą liczyć tylko na samoloty Polskie porty lotnicze przygotowują się na EURO 2012. Szybko inwestują, wykorzystując także środki unijne oraz nowe formy finansowania, takie jak leasing zwrotny.

Nie da się tego powiedzieć o spółkach kolejowych, które swoich planów przygotowań do Euro 2012 nie będą w stanie zrealizować.

Wygląda na to, że kibice będą mogli na organizowane w Polsce mecze dotrzeć głównie samolotami. Branża ta już teraz, jeśli chodzi o transport, rozwija się najszybciej i po odczuwalnym także przez nią kryzysie w 2009 r. liczba pasażerów rośnie o kilkanaście procent rocznie.

Choć lotniskami zarządzają spółki z udziałem władz samorządowych, inwestycje idą szybko – w najbliższych latach pochłoną ponad 4 mld zł. Są dobrze zaplanowane i, co najważniejsze, udaje im się uzyskać zewnętrzne źródła finansowania.

Mogliby się od nich uczyć drogowcy i kolejarze, którzy najpierw walczyli o wielkie dotacje z Brukseli, a niedługo pewnie się okaże, że część środków przepadnie. Oczywiście jest w tym także wina władz publicznych, które nie zapewniły pieniędzy na wkład własny, ale nie jest to jedyne wytłumaczenie.

Remonty dworców idą w ślimaczym tempie, czasem to tylko pudrowanie, a nie gruntowne przebudowy. Nie udaje się nawet zrealizować planu sprzedaży części nieruchomości kolejowych, co byłoby źródłem kapitału. Jedynie w Katowicach powstaje nowy dworzec. A i tak na PKP sypią się gromy za pozwolenie na rozbiórkę budynku zdaniem części architektów zasługującego na ochronę konserwatorską.
iparts.pl