Remes Cup Extra rozczarował?

2011-01-15
W tym turnieju bardziej niż wygrana w finale Cracovii nad Jagiellonią zaskoczyła bardzo niska frekwencja na trybunach.

Remes Cup Ekstra to od lat najbardziej prestiżowy halowy turniej piłkarski w Polsce, na który z reguły bilety kończyły się już na kilka dni przed imprezą. Tym razem jednak większość miejsc w Arenie była pusta, na co bez wątpienia wpłynęły wysokie ceny biletów (60 zł) oraz skład drużyn, które już się w Poznaniu nieco opatrzyły.

Frekwencji na pewno nie poprawił także zapowiadany skład Kolejorza oparty nie na takich zawodnikach jak Artjoms Rudnevs, Semir Stilić czy Siergiej Kriwiec, lecz na Janie Zapotoce, Marcinie Ankudowiczu czy Tomaszu Kędziorze.

Liczbą zawiedli nie tylko kibice z Poznania, lecz także z Gdyni i Krakowa, którzy pojawili się w ilościach śladowych. Sytuację ratowali za to kibice z Białegostoku i Katowic – zwłaszcza fani Gieksy wypełniający cały sektor wspaniałym dopingiem przyćmili nawet gospodarzy.

"Gieksiarze" już od pierwszego gwizdka bawili się wspaniale, odsuwając na dalszy plan nawet kiboli Kolejorza. Z Areną kibice z Katowic postanowili pożegnać się, prezentując imponującą oprawę opartą na flagach i odpalonych racach.

- Lech to już inny klub niż ten, z którego wyjeżdżałem, nawet stadion jest kompletnie inny – przyznaje Bartosz Ślusarski, który też był zaskoczony małą liczbą widzów na trybunach. – Jestem zdziwiony, bo pamiętam, że zawsze była tu pełna hala.

źródło mmpoznan.pl
iparts.pl