Sędzia przemycał heroinę
Polscy sędziowie nie są ewenementem na skalę światową jeżeli chodzi o ich nieskazitelność pod względem prawnym. Zarzuty korupcyjne to jednak doprawdy nic ciekawego, jeśli przywołamy postać Byrona Moreno. Arbiter spotkań piłkarskich przyznał się do przemycania 6 kg heroiny.
41-letni Moreno "zasłynął" podczas mistrzostw świata w 2002 roku. Podczas meczu Włochów ze współorganizatorem turnieju Koreą Południową, przyznał rzut karny azjatyckiej drużynie (uderzenie obronił Gianluigi Buffon), nie uznał bramki strzelonej przez Damiano Tomassiego, a później usunął z boiska Francesco Tottiego. Gospodarze wygrali po dogrywce 2:1 i awansowali do ćwierćfinału.
To nie był zresztą pierwszy jego wybryk, wcześniej został zdyskwalifikowany na 20 spotkań za tendencyjne sędziowanie w lidze - przedłużył potyczkę o 6 minut, a pozwolił grać 12, podyktował dwa wątpliwe karne, wyrzucił z boiska dwóch zawodników i uznał gola, by potem go unieważnić.
We wrześniu ubiegłego roku został przyłapany na szmuglowaniu narkotyków, a w czwartek przyznał się do oczywistej winy. Posiadanie takich ilości heroiny może częściowo tłumaczyć jego dziwne zachowanie podczas meczów. Ciekawe, kiedy testy antydopingowe i antynarkotykowe obejmą także kastę sędziów.
