Gorzowianie maszerują do prezydenta

2011-01-12
Gorzowianie maszerują do prezydenta Z inicjatywą wyszli fani futbolu z Gorzowa. Wyznaczyli termin, załatwili pozwolenie. - Zapraszamy 17 stycznia na marsz wszystkich, którym gorzowski sport leży na sercu, z całymi rodzinami - apeluje prezes Stowarzyszenia Niebiesko-Biali Mariusz Stanisławski.

Burza wokół szokujących cięć na sport w budżecie Gorzowa na 2011 r. wcale nie słabnie, a wręcz emocje sięgają zenitu. Przypomnijmy: prezydent Tadeusz Jędrzejczak w projekcie, który w takim lub mamy nadzieję innym kształcie, zostanie przyjęty lub nie na sesji rady miasta 19 stycznia, zabezpieczył wyłącznie ok. 13 mln zł na dokończenie rozbudowy stadionu żużlowego oraz zakup Grand Prix na żużlu. Na utrzymanie pozostałych dyscyplin znalazło się ledwie ok. pół miliona. To o wiele milionów mniej niż w poprzednich miesiącach...

Klub koszykarki już zaczął ciąć koszty. Musiał rozwiązać kontrakty z Jeleną Leuczanką i Kalaną Greene. W tej chwili nie ma żadnych szans na wzmocnienia. KSSSE AZS PWSZ raczej przetrwa do końca sezonu, ale o sukcesach na miarę Euroligi i mistrzostwa Polski możemy zapomnieć. Wczoraj pierwszy raz zimą spotkali się piłkarze GKP Stilonu. Tam jednak sytuacja jest o wiele bardziej dramatyczna. - Zawodnicy zgodzili się trenować do 20 stycznia - powiedział prezes Sylwester Komisarek. Dzień po sesji ma odbyć się walne zebranie klubu piłkarskiego. Jeśli nie będzie wsparcia od miasta, przynajmniej na poziomie z 2010 r., nie zagramy dalej w pierwszej lidze. To będzie przypadek bez precedensu. Raczej dokończą sezon w ekstraklasie piłkarze ręczni AZS AWF, jeśli jednak i wsparcie dla nich nie zostanie utrzymane, jeszcze w tym miesiącu odejdą najlepsi gracze, szanse na utrzymanie w elicie stopnieją do zera. Padają prawie wszystkie, najbardziej medialne gorzowskie drużyny, zdobywające medale, grające na międzynarodowych arenach, a gdzie tu mówić o jakimś w wsparciu miasta dla naszych olimpijczyków. Działaczom i sportowcom trudno w tej wszystkie decyzje uwierzyć.

Nie siedzą z założonymi rękami kibice. Najszybciej i najmocniej zareagowali fani piłki nożnej, zrzeszeni w Stowarzyszeniu Niebiesko-Biali. Pojawili się na poprzedniej sesji rady miasta, gdzie próbowali wyjaśniać jak podział środków na sport w Gorzowie jest niesprawiedliwy. Robią wszystko, aby pomóc Stilonowi, ale przy okazji obalili kilka mitów na temat finansowania najlepszych drużyn i udowodnili jak większość naszych zespołów cierpi przez brak jasnego, przejrzystego systemu wspierania sportu. - Czy naprawdę jest nas stać, aby z dnia na dzień zaprzepaścić pracę tak wielu środowisk - pytał szef stowarzyszenia Mariusz Stanisławski. - Tak to w tej chwili wygląda, że z jednej strony stawia się pomniki, a z drugiej młodzież ćwiczy w katastrofalnych warunkach, a za chwilę nie będzie się bawić w sport wcale.

To właśnie stowarzyszenie zaprasza wszystkich w poniedziałek 17 stycznia o godz. 14.30 pod pomnik Józefa Piłsudskiego na "Protest przeciwko nierównemu podziałowi funduszy na sport w Gorzowie." Uczestnicy marszu pójdą pod Urząd Miasta tam przedstawią, najlepiej prezydentowi, swoje argumenty. - Osobiście zabieram całą rodzinę i o to proszę też innych - mówił Stanisławski. - Niech nas będzie jak najwięcej. Wiem, że to była inicjatywa piłkarska, ale teraz żyją nią również inni. Niech będzie nas jak najwięcej.

Pięknie byłoby, gdyby do inicjatywy włączyli się również działacze, trenerzy, sami zawodnicy. Przecież oni zaraz po swoich meczach, gdy tylko mogą, biegną dopingować innych. Tak więc to również ich sprawa. Ich życie. - Widząc tylu kibiców na trybunach i transparent, który fani dla nas przygotowali, zwyczajnie miałam łzy w oczach - mówiła po niedzielnym spotkaniu "okaleczonych" koszykarek KSSSE AZS PWSZ kapitan zespołu Justyna Żurowska. - Dla jednych to jest tylko sport, dla innych aż sport, a dla mnie całe życie. Jestem w Gorzowie od początku kariery i nie wyobrażam sobie, aby koszykówka na bardzo dobrym poziomie miała tutaj nagle zniknąć. Najważniejsi dla nas ludzie już pokazali w tych trudnych chwilach, że nigdy się od nas nie odwrócą. Za to im wielkie dzięki, z całego serca. Teraz czas na kolejne ruchy. Wciąż ze sportowego miasta wszyscy możemy być wyłącznie dumni.
iparts.pl