Szczęsny prowokuje
Wojciech Szczęsny po ojcu odziedziczył nie tylko talent, ale i cięty język. Mimo młodego wieku już ma opinię "pyskatego" oraz niesłychanie, do bólu wręcz, szczerego. Tym razem zabrał głos po meczu Manchester - Liverpool, gdzie Dimitar Berbatow w teatralny sposób wywalczył karnego dla swojego zespołu.
Arsenal i Tottenham to zespoły z północnego Londynu, nic dziwnego więc, że rywalizacja między nimi to prawdziwa wojna - może nie taka do jakich przyzwyczajeni są polscy kibice w miastach derbowych, ale i tak godna uwagi. Tymczasem atmosferę podgrzał nasz utalentowany golkiper, który po błazenadzie odstawionej przez Berbatowa skomentował w swoim ironicznym stylu - już wiem, czemu Berbatow grał w Tottenhamie.... Wypowiedź zelektryzowała fanów Spurs oraz Czerwonych Diabłów, a Szczęsny już wcześniej nie należał do ich ulubieńców w związku z kontrowersyjną wypowiedzią dotyczącą rzekomego faworyzowania przez sędziów drużyny Manchesteru.
Na razie nie wiadomo co o całej sprawie sądzi Berbatow oraz - przede wszystkim - Arsene Wenger, który wyraźnie traci kontrolę nad młodym bramkarzem wyrastającym na bohatera mediów.
