Dyskusyjny Klub Kibica

2011-01-03
Dyskusyjny Klub Kibica Co zrobić, by uniknąć zamieszek na stadionach i ulicznych burd podczas Euro 2012? Środowiska kibiców Gdańsku i Wrocławiu, we współpracy z władzami miast, tworzą kluby kibica. Będą się w nich mogli integrować i... porozmawiać o tym, o czym na stadionach zwykle krzyczą.

Kluby mają pomóc w budowaniu pozytywnego wizerunku polskiego kibica i tym samym spowodować, by tych "pseudo" było coraz mniej. Za działalność klubów w ramach projektu - Kibice Razem - płaci miasto. Każde biuro ma zatrudniać na umowę o dzieło po dwóch stałych pracowników: menagerów, którzy będą je prowadzić oraz reprezentować kibiców w rozmowach z władzami samorządowymi, czy sponsorami.

- Chodzi nam o to, by kibicowanie stało się elementem stylu życia i opierało się na pozytywnym działaniu na rzecz społeczności lokalnej - mówi Jakub Kurkowski, kibic z Wrocławia.

- Jeżeli jest jakaś możliwość osiągnięcia korzyści, to chcielibyśmy z tego jak najbardziej skorzystać. No i przy okazji sami się czegoś nauczyć - argumentuje Mateusz Wojewoda, wrocławski kibic.

W założeniu kluby kibica mają powstać w każdym mieście, które będzie, lub może być gospodarzem Euro 2012, czyli również w Poznaniu, Warszawie, Chorzowie i Krakowie.

Spośród tych czterech miast, tylko to ostatnie zdecydowanie wzbrania się przed zaangażowaniem w inicjatywę "Kibice Razem". - Jestem przeciwna robieniu projektów dla ludzi bez tych ludzi. A tak dla mnie to wygląda - stwierdza Barbara Janik, doradca ds. sportu prezydenta Krakowa.

Dariusz Łapiński ze spółki PL2012, pomysłodawca inicjatywy, tłumaczył jednak, że nic dla kibiców, bez kibiców. Zapowiadał, że dopiero jeśli uzyska poparcie od głównych zainteresowanych, dopiero wtedy podejmie dalsze kroki.

W Gdański zatem patrzą na drugi koniec Polski i tłumaczą krakowskim urzędnikom, że jeśli nie chcą na Euro chuligańskich występów, to od czegoś trzeba zacząć. Tym bardziej, że idea "Kibice Razem" od 30 lat z powodzeniem realizowana jest w Niemczech.
iparts.pl