Prezes Resovii broni kibiców
Derby Rzeszowa odbiły się szerokim echem nawet w mediach głównego nurtu. Choć sprawa prowadzona przez sąd została zamknięta, nie milkną komentarze na jej temat. Wiele osób, szczególnie tych zgromadzonych wokół Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce, głośno protestuje przeciwko pobłażliwości władzy sądowniczej. W obronę kibiców wziął prezes rzeszowskiego klubu, Aleksander Bentkowski
Antysemickie treści na biało-czerwonej części trybun swój finał odnalazły w sądzie. Ten jednak potwierdził, że czyn nie jest na tyle poważny, by wobec sprawców wyciągać jakiekolwiek konsekwencje. Filosemici nie mogą pogodzić się z wyrokiem - Piotr Kadlcik, prezes Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, mówił w piątek "Gazecie", że pobłażliwe traktowanie chuliganów prowadzi do tego, że takie incydenty w Polsce stają się powszechnie akceptowane. Prezes Resovii uważa jednak, że atmosfera skandalu jaką tworzą wokół decyzji sądu jest czystą hipokryzją.
- Czy gmina równie żarliwie protestuje, gdy gazety zamieszczają informacje, iż to rzekomo Polacy zakładali na swoim terenie obozy koncentracyjne? Poświęcanie incydentowi z derbów aż takiej uwagi to gruba przesada. - komentuje Bentkowski. - Ponoć przedwojenna drużyna rzeszowska złożona z piłkarzy narodowości żydowskiej używała biało-niebieskich barw i dlatego resoviacy nazywają stalowców Żydami. To, wprawdzie niesmaczny, ale tylko dowcip. - apeluje o rozsądek prezes Resovii.
Publikacje Gazety Wyborczej oraz lobby żydowskich działaczy dały jednak efekt. Decyzję rzeszowskiej prokuratury o umorzeniu śledztwa zbada Prokurator Generalny oraz Prokuratura Apelacyjna.- Pismo z Prokuratury Generalnej już do nas wpłynęło. Zażądaliśmy wydania akt ze śledztwa, które prowadziła Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów. Będziemy analizować decyzję o umorzeniu śledztwa. Jeżeli uznamy, że podjęto ją niesłusznie, to wydamy polecenie wznowienia postępowania - komentuje Mariusz Chudzik, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie.
