Trener Liverpoolu przeprasza kibiców

2011-01-01
Trener piłkarzy Liverpoolu Roy Hodgson przeprosił fanów angielskiej drużyny za oskarżenia o brak poparcia, jakie wysunął pod ich adresem po przegranym 0:1 meczu 20. kolejki z Wolverhampton Wanderers. Jego zdaniem kibice nie wspierają swojej drużyny od czasu objęcia przez niego posady szkoleniowca.

Do wygłoszenia takiego komentarza sprowokowało Hodgsona zachowanie sympatyków Liverpoolu, niezadowolonych z wyników The Reds w obecnym sezonie. Podczas spotkania z Wolverhampton Wanderers na Anfield Road, które zakończyło się ósmą porażką gospodarzy, fani nawoływali Hogsona do odejścia z klubu i rozpoczęcia pracy z reprezentacją Anglii. Do tego stanowiska był on przymierzany w lecie, po nieudanych dla wyspiarzy mistrzostwach świata w 2010 roku w RPA. Kibice apelowali również o powrót poprzedniego szkoleniowca Liverpoolu - Hiszpana Rafaela Beniteza.

Hodgson, który jest według bukmacherów najpoważniejszym kandydatem spośród wszystkich menedżerów w Premier League do utraty zajmowanej obecnie posady wyraził skruchę i przeprosił sympatyków The Reds za oskarżenia.

- Żałuję jeśli w jakikolwiek sposób uraziłem kibiców. Nie to było moją intencją. Jestem rozczarowany, że moje słowa zostały odebrane jako atak na fanów Liverpoolu. Nie byłoby to uzasadnione, gdyż są to najlepsi kibice w kraju - powiedział.

- Praca w Liverpoolu jest dla mnie od początku marszem pod górę. Kiedy użyłem słowa poparcie, miałem na myśli wsparcie nie tylko dla klubu, ale także dla menedżera - tłumaczył.

- Wierzę jednak, że gdy sytuacja się poprawi i zaczniemy odnosić dobre rezultaty, kibice będą okazywać poparcie nie tylko dla klubu, ale również i dla szkoleniowca - dodał.
iparts.pl