Kibice z bronią na murawie
2010-12-29
Sobotnia potyczka w lidze tajlandzkiej (w grupie A - o utrzymanie) pomiędzy zespołami Nakhon Pathom i Sisaket (wynik 0:0) przejdzie do historii najbardziej dramatycznych scen w futbolu. Po końcowym gwizdku arbitra kibice gospodarzy wtargnęli na murawę stadionu w Nakhon Pathom, oskarżając sędziego o przekupstwo. Remis oznacza dla gości duże szanse na pozostanie w lidze, dla gospodarzy - spadek (Sisaket traci do Nakhon dwa punkty, ale ma jeszcze do rozegrania 31. grudnia mecz u siebie z najsłabszą drużyną w grupie).
Rozjuszeni kibole natarli z furią na arbitra i raz po raz zadawali mu ciosy rękami i nogami. Krew w żyłach obserwatorów zmroziła sytuacja, kiedy w pewnym momencie jeden z napastników wyciągnął broń. Na szczęście nie została ona użyta, ale sytuacja sędziego jeszcze długo była dramatyczna.
Dziwić musi zachowanie policji, która niby ochraniała arbitra, ale ten wcale nie mógł czuć się bezpieczny.
