Stewardzi gwarancją spokoju?
2010-12-18
Wszystko wskazuje na to, że na polskich stadionach wkrótce zagości nowa tradycja. Władze piłkarskie chcą wziąć przykład z lig zachodnich, gdzie normą są tzw. stewardzi. To właśnie ci ludzie mają się pojawić na nowoczesnych obiektach w naszym kraju, aby na trybunach zapanował spokój i porządek. Pierwsze efekty powinniśmy oglądać już w rundzie wiosennej obecnego sezonu. Stewardów chce na swoim stadionie krakowska Wisła. Nie jest to pierwsza tego typu inicjatywa wielokrotnego mistrza Polski. Wcześniej się nie udało, bo chęć współpracy wyrazili "nieodpowiedzialni ludzie".
W bazie ma się znaleźć kilkaset osób, z których na każdy mecz będzie wybierana grupa około 200 stewardów. Ich zadania będą bardzo proste - przede wszystkim mają udzielać niezbędnych informacji i pomagać kibicom w odnalezieniu swojego miejsca na trybunach. Następnie w przypadku problemów i sporów będą odgrywać rolę mediatorów. Następnym ich zadaniem będzie... egzekucja regulaminu stadionowego i tutaj rodzi się problem. Wiele wskazuje na to, że skończy się era oglądania meczów w pozycji stojącej, a wszyscy widzowie będą zmuszeni podziwiać piłkarski spektakl po prostu siedząc. Tak jest na Zachodzie.
Następnym krokiem będzie wprowadzenie nakazu posiadania takich służb w Polsce. Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce kluby Ekstraklasy i I ligi chcąc otrzymać licencję, będą musiały mieć na meczach stewardów.
Warto dodać, że ci ludzie nie będą pełnić roli ochroniarzy. Jednak wszyscy liczą, że dzięki takiemu posunięciu na trybunach zagości kultura. Z roku na rok wymogi licencyjne są zaostrzane, ale nie zawsze należycie egzekwowane. Bo o ile kluby z wielkich miast jak Kraków czy Warszawa nie będą miały problemów ze znalezieniem sporej liczby chętnych, to co mają powiedzieć w Bełchatowie czy Kielcach?
Wspomniany obowiązek ma wejść w życie od sezonu 2011/12. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w praktyce. Władze futbolu w naszym kraju w zasadzie nie mają wyjścia, bo tego wymaga od nich UEFA. Wszystko po to, aby podczas Euro w Polsce i Ukrainie nie brakowało ludzi doświadczonych w tej dziedzinie.
System stewardów bardzo dobrze działa na Wyspach Brytyjskich, ale pamiętajmy, że "kibicowanie" na siedząco zabije otoczkę meczów.
