Kibice w hangarach
Coraz ciekawiej zapowiadają się Mistrzostwa Europy 2012 w naszym kraju. Po kolejnych przesuniętych terminach oddania do użytku autostrad, po zapowiedziach, że część inwestycji będzie gotowa dopiero na rok 2013 przyszedł czas na spojrzenie na stan lotnisk. Ten delikatnie rzecz ujmując nie jest zadowalający.
W trakcie trzech tygodni mistrzostw Europy w piłce nożnej Polskę odwiedzi od 800 tysięcy do miliona kibiców, których większość przyleci samolotami. Tymczasem już teraz wiadomo, że będą olbrzymie trudności z wybudowaniem terminali. Włodarze spółki PL.2012 nie widzą jednak problemu w tym, by w roli terminalu wystąpił hangar pogotowia lotniskowego, bądź strażnica pożarna.
Kalkulacje dotyczą także losowania grup - szefowie lotnisk mają nadzieję, że kraje skandynawskie grać będą w Trójmieście, dzięki czemu samoloty zamienią na promy. Idealna dla dysydentów byłaby chyba sytuacja, gdyby wszystkie dalsze kraje swoje mecze rozgrywały na Ukrainie, my zaś gościlibyśmy jedynie sąsiadów. To jednak niemożliwe - miejmy więc nadzieję, że nie doznamy w tej kwestii kompromitacji - lotnisko to sprawca pierwszego i ostatniego wrażenia, które jest szczególnie ważne, jeśli chodzi o postrzeganie Polski w świecie.
